Od wydawcy:
Polacy przed spadającymi na nasz kraj nieszczęściami zawsze chronili się za tarczę modlitwy , bohaterstwa i śmiechu. Szczególnie wyrafinowany intelektualnie dowcip był zawsze w cenie i poprawiał samopoczucie narodu. To czego nie dawało się pokonać siłą, bardzo często dawało się pomniejszyć dwuznacznym zwrotem, dowcipem czy śmiechem. Szczególnie dowcip narodu pokazał swoją siłę i głębokość oddziaływania dla podtrzymywania ducha w trudnym czasie zaborów, niemieckiej okupacji i za PRL-lu. O tym że była to skuteczna broń, świadczą ostre represje wobec autorów i prześmiewców. Przez te lata śmiech był naszą bronią , która dotkliwie raziła okupantów: Rosjan, Niemców i rodzimych kolaborantów w czasach „pokoju” .Ostatnie piętnaście lat było okresem w którym Polaków z narodu dowcipnych ludzi przerobiono na „ smutasów” i ponuraków. Szczególnie zawirowania polityczne są traktowane z nadęciem przez polityków i społeczeństwo. Uważamy, że powinno być inaczej. Dla dobra ducha narodu polskiego politykę też trzeba traktować z humorem i dowcipem. Namawiamy do tego rządzących , opozycję i całe społeczeństwo. Do głównych bohaterów tej baśni mamy prośbę aby z życzliwością i ochotą składali swe autografy na okładce, pod swoimi bajkowymi sobowtórami, gdyż to umili czytelnikom życie a politykę i polityków zbliży do dowcipnego narodu.
Ta książeczka „ Jak to było na wyborach, baśń o sępach i kaczorach „
jest naszym pozytywnym wkładem w rozbudzenie dowcipnego życia narodu.
Jan G. Grudniewski 0-601 361 962


















