Serwis TDC

TDC
Serwis poświęcony wszelkim
przejawom informatyki

http://members.chello.pl/l.cieslewicz/



Serwis TDC




[kryptologia]

[internet]

[programowanie]

[typy procesorów]

[asembler RISC]

[multimedia]

[humor]

[O autorze]




Ustaw jako stronę domową

Dodaj do ulubionych

Przyciski, bannery TDC





Zapraszam na strony domowe:

Strona domowa PJa








Uwaga: Ta strona jest jeszcze konstruowana

Warrning: This page is under construction

Ahtung: Ich arbaite unter seite
















Stats by:

Google Analytics


















Darmowe Liczniki dla Twoich stron! WWW.LICZ.PL

Nie ma żadnego powodu,
aby ktokolwiek posiadał w domu komputer.

Ken Olsen w 1977 roku

Witam na stronie TDC !

Podstawowym celem serwisu TDC jest popularyzowanie informatyki oraz nauk pokrewnych.

Omawiane są tu wszelkie tematy związane z informatyką i nie tylko :)
Jeśli szukasz wiedzy o: programowaniu, emulacji, multimediach (np. przetwarzaniu dźwięku w czasie rzeczywistym) oraz wielu innych pokrewnych tematach to dobrze trafiłeś !
Innymi tematami poruszonymi na tych stronach są: zagadnienia związane z internetem, systemami operacyjnymi, oprogramowaniem, matematyką oraz w przyszłości mam nadzieję, że z wieloma innymi :)


Zapraszam do zapoznania się ze spisem tematów poruszanych w kolejnych działach serwisu TDC:

  1. O stronie:
  2. Matematyka: Wstęp do kryptologii
  3. Sieci komputerowe: internet (Google Analytics)
  4. Wiadomości:
  5. Techniczne: Przyciski / bannery TDC, kontakt.
Na razie jest tego mało, ale z czasem będę dodawał coś nowego :)


Aktualności:

Nowa przeglądarka internetowa od... Google!

Internet 2 IX 2008 Tdc

    Firma Google DAK właśnie przesłał informację o tym, że dziś Google ma zaprezentować swój najnowszy produkt, czyli przeglądarkę internetową ! Przeglądarka została nazwana "Chrome", będzie miała otwarty kod, a korzysta z komponentów Apple'owego WebKit oraz Mozillaowego Firefoxa.
    Pierwsza wersja (beta) będzie dostępna jedynie dla systemów Windows, co ma spowodować zdaniem Google dyskusję na ten temat, natomiast niebawem mają pojawić się wersje dla Maca oraz Linuksa.

    Firma Google znana jest z tego, że potrafi zadziwić cały świat proponując zupełnie nowe rozwiązania i nowe podejście tam gdzie wydawało się że już nic nowego nie może się pojawić. Dobrym tego przykładem jest gmail, który co prawda na początku często u użytkowników powoduje niechęć ze względu na to że nie odnajdują oni w nim tego do czego się przyzwyczaili (przez nawet kilkanaście lat) - jednak po pewnym czasie, zdobywa sympatię rzesz użytkowników (w tym i moją).
    Jak będzie tym razem ? Zobaczymy, a ja jak tylko będę miał czas się tym tematem zająć to będę o tym wspominał.

    Info na blogu Google znajduje się w tym miejscu, natomiast w tym znajduje się ciekawy komiks opisujący nowe mechanizmy i podejście do przeglądania stron WWW.

    Innym ciekawym zagadnieniem jest to jak niezwykle prężna jest firma Google oraz jak dobrej jakości ma produkty, w obu przypadkach nie ma sobie równych na świecie.
    Dodać należy, że Google obecnie udostępnia szereg ciekawych i nowatorskich usług dostępnych online, wymienić tu można np. Google Reader, Docs and Spreadsheets, Google Calendar i wiele innych, w tym wiele z nich pracuje w oparciu o nową i ciekawą technologię Google Gears (patrz: Google Gears w Wikipedii), umożliwiającą funkcjonowanie powyższych bez połączenia z internetem.

    Wiele firm, a nawet światowych gigantów stara się pokonać firmę Google, ale jak na razie to są zupełnie nic nie znaczącą skostniałą skamieliną.


320 procesorów strumieniowych w ATI

Multimedia/Hardware 29 VIII 2008 Tdc

    Ostatnio poinformował mnie DAK, że kupił nową kartę graficzną SAPPHIRE HD 3850 512MB GDDR3 AGP i to już zwraca uwagę bo ta niezwykle wydajna karta jest na złączu AGP ! Po tym jak cały rynek zwrócił się w kierunku PCI-E (patrz: PCI-E w Wikipedii), teraz następuje zmiana, która ucieszy posiadaczy starszych płyt głównych, szczególnie tych poszukujących potężnej mocy graficznej.

    Opis podstawowych parametrów można znaleźć np. na serwisie www.sapphiretech.com w tym miejscu: SAPPHIRE HD 3850 w sapphiretech.

    Zgodnie ze specyfikacją tej karty moc obliczeniowa całego systemu sięga 0.5 TFLOPów (patrz: FLOP w Wikipedii) - co jest wielkością niezwykłą szczególnie, że dostępną dla każdego oraz możliwą do zainstalowania w całkiem przeciętnych systemach komputerowych (np. ze względu na niewygórowane zapotrzebowanie na moc itp. ale o tym za chwilę).

    Wcześniejsza karta graficzna DAKa (GeForce 6800 400 MHz) posiadała wydajność rzędu ok 0.087 TFLOPów (a mój GeForce 7600GS ma moc obliczeniową na poziomie 0.077 TFLOP). Dużym zaskoczeniem dla posiadacza jest niezwykle mały pobór mocy przez to cacko, bo wynosi jedynie 95W, co jest nieprawdopodobne w porównaniu do poprzedniej karty, która czerpała 128W ! Przy tak druzgocząco mniejszej wydajności ! To niezwykłe, a Panowie odpowiedzialni za projektowanie tej architektury spisali się na medal !

    Jak możemy przeczytać tak niezwykła wydajność zagwarantowana jest między innymi poprzez enigmatyczne procesory strumieniowe, których jest... UWAGA: 320 !

    Jak można przeczytać w innych źródłach procesory te opisywane są następująco:

    1. "Unified architecture with an array of common processors for streaming processing of vertices and pixels, as well as other data"
    2. "Unified processors: 320"
    3. "320 scalar floating-point ALUs (integer and floating-point formats, support for FP32 precision in compliance with IEEE 754)"
    Co świadczy, że owe 320 procesorów strumieniowych oznacza macierz jednostek ALU (patrz: ALU w Wikipedii), co już tak nie straszy ;)

    We wspomnianym opracowaniu możemy jeszcze przeczytać:

    • architektura zunifikowanych procesorów strumieniowych
        320 procesorów strumieniowych:
        • dynamiczny podział obciążenia jednostek na operacje cieniowania pikseli, wierzchołków lub geometrii
        • wspólne instrukcje i dostęp do tekstur dla wszystkich trybów cieniowania
        • dedykowane jednostki zarządzania rozgałęzieniami kodu i procesory tekstur

    Innym istotnym elementem jest przepustowość pamięci. Wcześniejsza karta graficzna DAKa posiadała ją rzędu 26 GB/s, natomiast SAPPHIRE, osiąga prawie 60GB/s.

    Najbardziej interesująca jest jednak architektura tego niezwykłego systemu wieloprocesorowego. Bo warto zaznaczyć, że ja we wczesnych latach 90 rozmawiałem z pracownikiem naukowym na Politechnice Warszawskiej, który wykonywał jakieś oprogramowanie dla Japończyków (symulacja reakcji chemicznych) i On właśnie pracował na superkomputerze posiadającym 128 procesorów co było wtedy wielkością niewyobrażalną ! Zwróćmy uwagę, że wtedy nie było pecetów, które mają procesory wielordzeniowe, a ich karty graficzne wzbudzały jedynie politowanie itp. Zresztą wtedy do najbardziej zaawansowanych architektonicznie zaliczyć można było np. komputery Atari, które już w od roku 1979 oparte były o architekturę wieloprocesorową - właśnie multimedialną i do tego wyrafinowaną (co warte jest oddzielnych artykułów, które będę musiał kiedyś opublikować).

    Jeśli jednak chodzi o kartę SAPPHIRE to jej architektura jest wprost poezją, która dla mnie nie może się równać, z żadnym A. Mickiewiczem i innymi jemu podobnymi ;) :) Aby nie być gołosłownym to zapraszam do serwisu www.digit-life.com, w którym można się zapoznać z bardziej dogłębną analizą tych niezwykłych zagadnień: ATI RADEON 3850/3870 (RV670) (niestety tylko w języku angielskim).
    Załączony tam schemat systemu przetwarzającego jest wart uwagi.

    Właściwie podsumowując temat architektury tej karty, można dodać, że o ile jest ona naprawdę fascynująca to drastycznie odbiega od architektury samych pecetów (oraz ich wydajności). Historycznie rzecz ujmując komputery zgodne z PC właściwie zwykle były sławne właśnie ze względu na swoją niezwykle banalną, a nawet absurdalną architekturę. To wszystko oczywiście się wciąż zmienia na lepsze, co jednak nie zmienia faktu, że najbardziej zaawansowanym elementem takiego systemu PC jest właśnie karta graficzna.
    Warte dodania jest właśnie to, że niezwykle zacofana architektura pecetów powodowała, że już w latach 80/90 minionego wieku, pojawiały się karty, które posiadały własne (mocne) procesory, pamięci, a nawet własne sterowniki dysków SCSI - czyli właśnie były oddzielnymi (wydajnymi) systemami komputerowymi. Była to jedyna droga do przezwyciężenia niezwykłych ograniczeń architektury tych komputerów, które z tego właśnie powodu były nazywane: blaszakami, grzybami itp.


    Jak donosi DAK, gra DOOM3 z ustawieniami ultra (ok 450 MB tekstur) w rozdzielczości 1280x1024 osiąga odpowiednio: bez filtrów: 130 fps, natomiast z włączonym wygładzaniem krawędzi i filtrowaniem anizotropowym na AAx4 i AFx8 wyniosło 145 fps ! Cóż ta karta potrafi zadziwiać !
    Doszliśmy wspólnie do wniosku, że widocznie optymalizacja architektury całego systemu pod kątem tak elementarnych filtrów (bardzo mocożernych) spowodowała tak zadziwiający wynik.

    Dzięki DAK za podesłanie tych materiałów oraz informacji.


Przerwa techniczna

Organizacyjne 26 II 2008 Tdc

    Niestety od Grudnia 2007 trwa przerwa techniczna, której powodem jest skomplikowana awaria mojego komputera. Uszkodzony system plików powoduje, że nie mam dostępu do wielu istotnych danych.

    Już w grudniu opracowywałem kilka ciekawych tekstów, które niestety cały czas oczekują na zamieszczenie. Otrzymałem też bardzo obszerny i interesujący komentarz od czytelnika. Niestety na razie trzeba będzie jeszcze poczekać, aż definitywnie rozwiążę wszystkie problemy.


25 lat Commodore C-64

Multimedia/Historia 14 XII 2007 Tdc

    Dziś przypada 25 rocznica ośmiobitowego komputera Commodore C-64, jednego z tych, które miały największy wpływ na rozwój interaktywnych multimediów (gier) i nie tylko. Zgodnie z różnymi źródłami do 1994 roku sprzedano: 20, 30 lub 40 milionów sztuk (w dobie internetu nie wiadomo komu wierzyć :-P). Wikipedia w jednym miejscu podaje "22 mln", a w drugim "17-25 mln.", nie mniej jednak wynik ten został zanotowany w Księdze Rekordów Guinessa.

    Polski pionier

    Firma Commodore Business Machines została założona w 1954 roku przez Jacka Tramiela (Jacka Trzmiela), który po wojnie wyjechał z Europy (Łodzi) do Ameryki. Jego firma przez długi czas zajmowała się serwisem maszyn do pisania, a następnie ich produkcją. W 1971 roku zadebiutowała na masowym rynku elektronicznym, będąc ówcześnie jedną z pierwszych na świecie. Rok później Nolan Bushnell, Teddy Dabney i Larry Bryan odnieśli sukces podbijając (i tworząc) rynek elektronicznej rozrywki za pomocą swojej automatowej gry Pong (patrz: automat do gry w Wikipedii).

    Commodore C-64 Również w 1982 roku powstał drugi bardzo znany komputer ZX Spectrum będący dzieckiem angielskiej firmy Sinclair research (Clive Sinclair). Oba komputery są znane szczególnie ze swego wkładu w przemysł rozrywki, choć bardzo się różnią: ZX Spectrum to bardzo prosta (prostacka !) konstrukcja zdolna generować elementarną grafikę oraz dźwięk. Natomiast C-64 to komputer o niezwykle wyrafinowanych parametrach w tamtych czasach plasujący się w ścisłej światowej czołówce. Oba komputery wyróżniało to że dostępnych było dla nich bardzo dużo gier w tym wszystkie najgłośniejsze tytuły, np. Bomb Jack, Commando, Ikari Warriors, Ghosts'n Goblins, Cobra, R-Type, IK+ i wiele innych. Na C-64 często były to najlepsze wersje wykonane dla komputerów 8 bitowych.

    Paradoksalnie marketing firmy Commodore ze sporą agresją atakował przemysł rozrywki (zbudowany przez firmę Atari), promując swój komputer jako idealne rozwiązanie w edukacji najmłodszych. Dziś uznaje się że taka promocja C-64 miała swój udział w załamaniu rynku gier komputerowych (1983 i 1984 rok), gdyż sprzedawcy popadli w istną paranoję i nie chcieli sprzedawać gier i konsol - twierdząc, że era gier komputerowych już przeminęła !

    Parametry techniczne a konkurencja

    C-64 nie był pierwszym komputerem firmy Commodore - był nim Commodore PET. C-64 był pierwszym komputerem multimedialnym i to o imponujących parametrach, co okazało się być sukcesem, który ówcześnie był bardzo potrzebny CBM. Komputer ten był dość drogi, początkowo sprzedawano go za 595 dolarów. Jednak parametry techniczne tego komputera były tego warte. Z drugiej strony w Wikipedii czytamy:

      Komputer, choć o wysokich możliwościach technicznych, był jednak stosunkowo słaby. BASIC v.2 (stworzony przez firmę Microsoft) był poprawny logicznie, ale ubogi w dostępne instrukcje (...)

    Więc jak to się stało że Commodore C-64 stał się najlepiej sprzedającym komputerem w historii ?

    Właściwe ani zrównoważona architektura tego komputera ani jego parametry nie opisują bezpośrednio tego jak bardzo był to udany produkt. Procesorem centralnym był MOS 6502 taktowany zegarem 1 MHz (!), czyli nieco wolniejszy niż w komputerach Atari. Jego multimedialnym wsparciem były dwa chipy odpowiedzialne za dźwięk (SID - Sound Interface Device) i obraz (VIC-II - Video Interface Controller).

    Bezpośrednią konkurencją C-64 były wspomniane komputery Atari 400/800 oraz nowa seria XL (np. 600 XL i 800 XL) - oparte o ten sam typ procesora. Pod względem dźwiękowym C-64 teoretycznie ma gorsze parametry, gdyż posiada np. tylko 3 kanały dźwięku (Atari ma ich 4). Jednak mimo to brzmienie C-64 stało się legendą, która w znaczny sposób przyczyniła się do popularności tego komputera.

    Pod względem grafiki C-64 oferowało podobnie jak Atari tryb 160x200 pikseli w 4 kolorach. Dostępny był też tryb wysokiej rozdzielczości 320x200, w którym sąsiadować ze sobą mogły jedynie dwa kolory (kolor piksela oraz jego brak - czyli obraz monochromatyczny). Były to analogiczne osiągnięcia co te dostępne w Atari, z tą różnicą że w tym ostatnim nie było tyle problemów z osiągnięciem 128 kolorów.

    Dodatkowo oba komputery potrafiły generować sprzętowo tzw. duszki (ang. sprites), które były nieodzownym elementem wszelkich gier. W tym miejscu produkt Commodore miał znacznie więcej do zaoferowania, gdyż posiadał więcej owych obiektów (osiem), a dodatkowo były one szersze i bardziej kolorowe. Co prawda na Atari sterowanie duszkami (cztery plus jeden specjalny) było bardziej "cywilizowane" np. dzięki wykorzystaniu procesora graficznego Antic, jednak pierwszeństwo należy do Commodore.

    Przewaga komputerów Atari polegała na tym że dostępne one były na rynku już od 1979 roku i to właśnie one napędzały rynek multimediów. W 1981 roku produkowane modele były wyposażane w nowy chip GTIA służący do kolorowania grafiki generowanej przez procesor Antic. W nowej serii XL układ ten był już obowiązkowy, a jego główną cechą było wprowadzenie 3 nowych trybów graficznych o niespotykanych parametrach (do dziś - w tej klasie komputerów). Tryby te korzystały z palety 256 kolorów, umożliwiając dowolne łączenie 16 odcieni kolorów (16 kolorów * 16 odcieni). Wykorzystując elementarne manipulacje obrazem za pomocą niezwykle elastycznego procesora graficznego, możliwe było wyświetlenie na ekranie całej dostępnej palety kolorów.

    Jak widzimy przewaga Commodore nad Atari nie jest taka oczywista jeśli się analizuje osiągi i parametry (szczególnie jeśli się to robi w tak pobieżny sposób...). Natomiast siła C-64 polega na tym, że architektura ta doskonale sprawdzała się w praktyce, dzięki prostocie i użyteczności. Dla przykładu parametry duszków idealnie się sprawdzały w produkcji popularnych gier, co ułatwiało wytwarzanie wielu tytułów, które charakteryzowały się najlepszymi: parametrami, jakością i przede wszystkim grywalnością. Ich ilość liczona jest w tysiącach.

    Commodore C64C

    Nowy model Commodore C64C (źródło pl.wiki, jpg)

    Wszystko to składa się na najważniejszy argument przemawiający za tym dlaczego został osiągnięty sukces: użytkownicy otrzymali to co chcieli i po prostu bardzo polubili ten komputer :)

    Nie ma jednak komputerów bez wad, nawet tak ceniony komputer, posiada dość nieciekawą cechę - mianowicie jest bardzo kruchy. Nieuważne korzystanie może się zakończyć spaleniem komputera ! Nawet tak newralgiczny punkt komputera domowego jak Joystick - mógł być powodem niemiłej wizyty w serwisie... W tamtych czasach był to poważny problem, gdyż komputery Commodore były drogie.

    Zupełnie inaczej sprawy się miały w komputerach Atari, na których często dla zabawy prezentowałem takie pokazy jak: wyjmowanie cartidge'a w trakcie pracy, wsadzanie go do góry nogami, włączanie i wyłączanie komputera, przekładanie z powrotem oraz uruchomienie komputera - posiadacz Commodore na taki widok dostawał palpitacji serca :-D

    16 bitowi następcy

    Po osiągnięciu swego celu Jack Tramiel opuścił Commodore, by rozpocząć osobistą wojnę z firmą, której jest założycielem... Kupił firmę Atari (1984) i ze sloganem na ustach "biznes jest wojną", okopał się w niej (przygotowując serię Atari ST). Kolorytu nadaje fakt, że owe nastroje udzieliły się użytkownikom komputerów obu firm...
    W międzyczasie Commodore było na krawędzi bankructwa, w ostatnim odruchu od grupy byłych projektantów Atari - kupili interesujący projekt zwany Amiga... ale to już inna historia... :)


Hasło przewodnie stronki

Organizacyjne 5 XII 2007 Tdc

    Przygotowując się do mojej prelekcji dotyczącej historii komputeryzacji, multimediów itp. znalazłem bardzo ciekawy cytat, który tak mi się spodobał, że zamieszczę go na samym początku tej strony jako np. cytat tysiąclecia :-)

    W 1977 roku, niejaki Ken Olsen powiedział:

      Nie ma żadnego powodu, aby ktokolwiek posiadał w domu komputer.

    Warte zaznaczenia jest to że od roku 1975 rozpoczął się tzw. bum elektroniczny (i komputerowy). W roku 1977 było już dostępnych kilka komputerów domowych, a 1 kwietnia (zupełnie nie dla zabawy :-P) założona została firma Apple Corporation przez Steve'a Wozniaka i Steve'a Jobsa. Firma owa przyznaje się dziś do ukucia określenia komputer osobisty (ang. Personal Computer) za sprawą swego komputera Apple I. Dwa lata później pojawiły się pierwsze komputery firmy Atari, czyli Atari 400 i 800 (patrz: Atari 400 oraz Atari 800 w Atariki), które były niezwykle zaawansowanymi architekturami multimedialnymi - zadziwiającymi do dziś.
    Ciekawostką jest to że zarówno Steve Wozniak oraz Steve Jobs od lat pracowali w firmie Atari jako projektanci gier komputerowych, jednak odeszli by założyć swój własny interes. Do sukcesu zaliczyć należy to że udało im się wyprzedzić Atari, choć ich komputer nie miał zbyt imponujących parametrów, szczególnie pod względem multimedialnym. Najwidoczniej firma Atari znacznie lepiej rozumiała jak istotne dla tego rynku są takie właśnie zastosowania oraz nieodłącznie wiążące się z nimi niebanalne parametry techniczne i bogate możliwości.


    Wracając do cytatu Kena Olsena to wybitnie cenię ludzi, którzy mają się za wizjonerów, zabierają głos w wielu kwestiach, a szczególnie tych najtrudniejszych, w których z samej rozwagi należałoby zachować powściągliwość. Szczerze mówiąc mógłbym tu przytaczać wiele takich przykładów z historii oraz z czasów obecnych, jednak muszę przyznać, że ten cytat bije wszystkie na głowę.

    Skoro jednak już poruszam ten temat to przypomina mi się Staszek Mąderek (patrz: Staszek Mąderek w Wikipedii), gdy opowiadał, jak pewien (nie pamiętam nazwiska) niezmiernie ważny polski filmowiec przekonywał go, że nie ma żadnego sensu filmować Wiedzmina (pomimo że książki z tej serii są napisane tak że bardzo łatwo jest je ekranizować). Wtedy podszedł inny człowiek z tej branży i powiedział coś w stylu: a czy Wiesiek z chłopakami właśnie go nie kręcą ? :-)


The Last Starfighter - Update

Update 19 XI 2007 Tdc

    The Last Starfighter wersja z Atari XL/XE Pragnę poinformować, że w ostatnim czasie został uaktualniony tekst pt. The Last Starfighter. Dodane zostały ciekawe linki, akapit Update oraz komentarze internautów. Namawiam do wypowiadania się odnośnie owego tematu :) (wystarczy kliknąć w napis Tdc znajdujący się pod tytułem danego newsa).
    Na zakończenie dodałem też podziękowania dla serwisu, który udostępnił mi kilka materiałów oraz linków.

    Przepraszam za spore opóźnienie w aktualizacji materiału, ale taki to już chyba jest los tej stronki :-P ;-)


Czytelniej - czyli zmiany na stronie :)

Organizacyjne 29 X 2007 Tdc

    Witam w nieco odmienionej stronce, wcześniej wyglądała ona w sposób dalece odbiegający od moich zamysłów, choć nie mogę powiedzieć, że jest już zrobione wszystko to co miałem w planach (już od wielu lat...).

    Przede wszystkim stronka została poprawiona pod względem wygody w korzystaniu z niej za pomocą zmiany parametrów składu tekstu. Teraz wszystkie pliki będą się tak samo prezentowały bez względu na rozdzielczość pracy przeglądarki. Jest to ważna zmiana gdyż wiele osób posiada dziś monitory, które są w stanie wyświetlić naprawdę duże rozdzielczości (np. prawie HD), a bez tej zmiany długi tekst byłby męczący.

    Wcześniej napisałem prosty skrypt, który dynamicznie zmieniał łamanie tekstu w szpaltach w zależności od wspomnianej rozdzielczości. Jest on wykorzystywany na innej stronce, ale tu nie zdecydowałem się na skorzystanie z niego. Uważam, że jest tu dużo tekstów (a będzie jeszcze więcej) i muszą one być maksymalnie czytelne, a to można osiągnąć także poprzez stałe wartości parametrów.

    Pomocniczy program

    Został też rozbudowany program pełniący rolę skryptu generującego tę stronę. Jest to jeden z moich bardziej rozbudowanych programów przetwarzających pliki tekstowe, a na pewno najbardziej inteligentny. Potrafi np. zmieniać parametry pracy w trakcie przetwarzania danego pliku, dzięki czemu funkcje np. edytorskie mogą dotyczyć tylko wybranych części pliku HTML.

    Dwa dni temu dodałem do tego programu automatyczne usuwanie zbędnych komentarzy, ale tylko tych które są niepotrzebne, dzięki czemu łatwiej będę mógł usuwać dane fragmenty stronki (co jest bardzo przydatne przy pracy nad nowymi materiałami) przy równoczesnym pozostawieniu pozostałych komentarzy w wersji do opublikowania.

    Oczywiście program posiada też wiele innych funkcji, jako przykład posłużyć może np. dość unikalna funkcja identyfikująca istotne znaki w pliku tekstowym, które następnie są zamieniane na właściwe znaki unicode (patrz: unicode w Wikipedii). Przykład takiego znaku (z commons.wikimedia.org).

    Program w tej chwili generuje już całkiem rozbudowany raport składający się z wielu statystyk dotyczących samego pliku HTML oraz zmian dokonanych w nim.

    Mogę teraz z ulgą przyznać, że odtąd publikowanie nowych wiadomości stanie się dla mnie znacznie prostsze. Dzięki temu będę mógł poświęcić więcej czasu na wertowanie internetu, książek oraz po prostu opracowywanie nowych tekstów do zamieszczenia :)


    Jeżeli jednak ktoś uważa, że jeszcze coś powinno się tu koniecznie zmienić, to oczywiście oczekuję na wszelkie Wasze uwagi :)
    Najczęściej zwracacie mi uwagę na prostotę designu itp. - jednak na razie nie planuję żadnych zmian w tej materii (mam zbyt dużo materiałów do opracowania i zamieszczenia). Choć pewna osoba zaproponowała mi że się tym chętnie zajmie - na razie jedyna nadzieja w niej :)


Uśpiony avast! 4,7

Bezpieczeństwo/net 19 X 2007 Tdc

    Jakiś czas temu zostałem wezwany aby ratować system Windows XP, którego właściciel twierdził, że dzieją się z nim dziwne rzeczy. System ten był sprawdzany przeze mnie około 2 miesiące temu i miał zainstalowanego Ad-Aware oraz avast! w najnowszej wersji 4,7. Na pierwszy rzut oka system zachowywał się właściwie, program antywirusowy był aktywny, a wspomniany właściciel twierdził, że nawet wielokrotnie automatycznie ściągał i instalował najnowsze bazy wirusów. Okazało się że sprawa wcale nie wygląda tak kolorowo...

    Wiedząc o aktywnym programie antywirusowym oraz dobrych opiniach o nim, w pierwszej kolejności uruchomiłem Ad-Aware będąc pewnym, że coś znajdzie... i znalazł ! Było to łącznie 7 obiektów. Jednak zupełnie co innego jest tu ciekawe, mianowicie w trakcie skanowania przez Ad-Aware raptem uaktywnił się avast!, twierdząc że odnalazł wirusa ! Okazało się że w sumie było ich kilka...

    Przykro mi to stwierdzić, ale uważam, że wirusy zainstalowały się w systemie i spokojnie w nim funkcjonowały pomimo działającego programu w najnowszej wersji oraz z najnowszymi bazami wirusów ! (warte zaznaczenia jest to że na tym komputerze oprogramowanie miało bardzo dużo czasu aby sprawnie ściągać i instalować najnowsze uaktualnienia, gdyż komputer działa prawie całą dobę) Oznacza to tyle, że bezpieczeństwo gwarantowane przez ten dość popularny darmowy program pozostawia wiele do życzenia...

    Być może jest to jednak tylko kwestia nieaktualnej bazy wirusów, która może być uaktualniana przez avsoft z niedopuszczalnym opóźnieniem. Tego nie wiem, mogę jedynie dodać, że skaner on-line ESET NOD32 znalazł na tym komputerze jeszcze kilka wirusów...

    Właściwe można sobie postawić pytanie: czy to już wszystkie wirusy ??


The Last Starfighter

Atari/Multimedia 17 X 2007 Tdc

    W sieci pojawiła się ostatnio gra The Last Starfighter, której historia jest bardzo ciekawa oraz mocno związana z historią: filmu, komputeryzacji (multimediów) oraz oczywiście Atari :)

    Historia filmu

    W lipcu 1984 roku na ekrany kin wszedł przygodowy film s-f pt. The Last Starfighter w reżyserii Nicka Castle'a (patrz: The Last Starfighter w www.filmweb.pl). Ówcześnie film ten robił ogromne wrażenie na młodych ludziach, do których i ja się również wtedy zaliczałem. Spowodowane to było głównie tym, że wykonanie filmu było rewelacyjne, twórcy postawili sobie ambitne cele i sprostali im.
    Oczywiście w ówcześnie socjalistycznej Polsce - film ten był dostępny tylko na kasetach VHS, które nielegalnie przemycane były przez zachodnią granicę...

    Po filmie Tron z 1982 roku, gdzie Disney po raz pierwszy wykorzystał grafikę komputerową do generowania planu filmowego (w czym uczestniczyły między innymi firmy Atari oraz Apple - w takiej właśnie kolejności), Nick Castle wykonał następny krok w kierunku, który później zrewolucjonizował kino. Mianowicie jego film zawiera wiele animacji 3D o fotorealistycznej jakości (tzw. ray tracing), które posłużyły do zobrazowania licznych walk kosmicznych. Było to pierwsze w historii wplecenie grafiki komputerowej w akcję filmu na taką skalę oraz w taki sposób aby widz nie zdawał sobie z tego sprawy. Dla porównania Gwiezdne Wojny (o których była ostatnio mowa tutaj), wykorzystywały modele pojazdów kosmicznych oraz komputerowo sterowane kamery.

    The Last Starfighter - film

    Film The Last Starfighter (źródło en.wiki, jpg)

    Dla osiągnięcia tak dobrej jakości grafiki komputerowej posłużono się najmocniejszym ówcześnie komputerem na świecie Cray (konkretnie był to superkomputer Cray X-MP, patrz: Cray oraz Cray X-MP w Wikipedii). Pozwolę sobie postawić tezę, że było to pionierskie wykorzystanie tego komputera (w tej dziedzinie).

    Niespełniona zapowiedź

    Na końcu filmu pojawia się zachęta do zagrania w grę The Last Starfighter, przygotowywaną przez firmę Atari. Co ciekawe ta gra nigdy nie doczekała się wprowadzenia na rynek ! Chodzi o wersję tzw. automatową (patrz: automat do gry w Wikipedii), gdyż na ośmiobitowe komputery była ona dostępna. Ja z kolegami zagrywałem się w grę The Last Starfighter i nawet nie wiedziałem, że istnieje taki film (dowiedziałem się później gdy granice z zachodem się trochę poluźniły pod koniec lat 80.).
    Okazało się jednak, że gra The Last Starfighter była jedynie nieoficjalną wczesną wersją gry - choć w pełni grywalną. O ile pamiętam to była nawet opisana, w jednym z numerów Bajtka, choć o tym że nie została oficjalnie wydana chyba wtedy jeszcze nikt nie wiedział...

    The Last Starfighter wersja z Atari XL/XE

    The Last Starfighter Atari © 1984
    wersja na Atari XL/XE (12 kolorów)

    Ostateczna wersja gry dla ośmiobitowych komputerów trafiła do sklepów w 1985 roku pod tytułem Star Raiders 2 (który jest niejako kontynuacją hitu Star Raiders z 1979 roku). Ta wersja jest znacznie bardziej rozbudowana i trudniejsza. Posiada też logo z tytułem gry, natomiast wcześniejsza wersja zamiast tego posiadała screen tytułowy z animacją startującego tytułowego statku (oraz scroller wprowadzający w fabułę gry).
    Jak widać różnice pomiędzy tymi dwoma grami są dość znaczne i nie przemawiają jednoznacznie za tym, że pierwsza wersja jest niepełna. Pamiętać jednak należy, że w tamtym okresie firma Atari czasami wydawała gry, które jeszcze nie były wersjami finalnymi.

    Star Raiders II wersja z Atari XL/XE

    Star Raiders II Atari © 1985
    wersja na Atari XL/XE (24 kolory)

    A co się stało z zapowiadaną wersją gry na automaty ? Bohater filmu Alex, grał w grę Starfighter (zobacz plik starfighter movie 03.jpg z www.roguesynapse.com). Miało to zachęcać ludzi do grania w tę samą grę, jednak wszystko poszło nie tak jak było zaplanowane. Niestety okazało się że ten zaawansowany automat miał bardzo wysoką cenę 10 000 $, co wiceprezydent Atari Inc. uznał za przesadę. Pewnie po kryjomu spiskował na rzecz Ko-danów :-P ;-) Gdyby jednak automat ten pojawił się na rynku, zapewne osiągnąłby sukces, byłby też pierwszym automatem wykorzystującym procesor Motorola 68000 jako CPU (patrz: Motorola 68000 w Wikipedii).
    Na YouTube można odnaleźć film prezentujący rozgrywkę na owym mitycznym automacie.

    Starfighter dziś

    Jednak na tym historia tej gry się nie kończy, w 2007 roku zakończona została praca nad pecetową wersją tej gry, która ma być odpowiednikiem tej z owego automatu. Autorami tego freeware'owego programu są hobbiści spod znaku Rogue Synapse. Czołówka z gry została wykonana na wzór tej z pierwszej wersji dla komputerów Atari (The Last Starfighter). Zachowana została podobna kolorystyka, design, a nawet scroller (zobacz plik intro 3.jpg).

    Zapraszam do ściągania The Last Starfighter (Starfighter.exe 22 258 709 bajtów) oraz do zapoznania się ze stronką projektu, gdzie opublikowane jest wiele ciekawych materiałów, między innymi szkice do samodzielnego wykonania automatu z grą oraz różne dokumenty z tamtego okresu.


    Wiele z pokrewnych tematów poruszonych tutaj, jest przeze mnie omawianych w moich prelekcjach dotyczących multimediów i ich komputeryzacji (o czym jest mowa np. w tym miejscu) - dlatego zainteresowanych serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w tych spotkaniach :)

        PL: Pragnę przekazać podziękowania autorom serwisu Rogue Synapse za umożliwienie wykorzystania materiałów dostępnych na stronie projektu.

        EN: I send thanks to Rogue Synapse for contribution. That's nice :)

    Update:
    Guglałem chwilę i ze zdumieniem przekonałem się, że polskie serwisy filmowe w ogóle nie opisują filmu The Last Starfighter. Myślę że w dużej mierze jest to spowodowane komercyjnym założeniem owych stron, które głównie opisują bieżące filmy (lub te najgłośniejsze z tych starszych). Jednak znalazł się oczekiwany rodzynek, mianowicie na serwisie www.filmweb.pl, znajduje się opis filmu The Last Starfighter, choć niestety stronka ta podaje jedynie najbardziej elementarne informacje.

    Komentarze internautów:
    • Moja ulubiona gra na Atari. Jak grałem wieczorem gasiłem światło w pokoju - efekt był niesamowity kiedy obrywałem od wroga... (mono 17 X 2007)

    • Bardzo, bardzo ciekawe i mnie się podoba, a najbardziej to jak napisałeś, że gra była opisana w Bajtku, a nigdy nie była oficjalnie wydana. (Gzynio 18 X 2007)



U-Bot 2007

Atari 2 X 2007 Tdc

    Tydzień temu wróciłem z Łodzi gdzie odbywał się konwent U-Bot 2007 (21-23 IX). Impreza była bardzo udana - szkoda, że skład warszawski bawił się tak krótko...

    Najciekawsze jest to co związane jest z Atari, mianowicie na konwencie prowadziłem między innymi temat omawiający powstanie firm Atari i Lucasfilm, który został bardzo pozytywnie przyjęty. Ciekawe jest to że Duran, prelegent (z fandomu warszawskiego) okazał się osobą wychowaną na Atari. Wspominał, że ma całą piwnicę w sprzętach i grach firmy Atari - to interesujące, że On posiada oryginalne np. gry o których historii opowiadałem. To jednak nie wszystko: powiedział też, że jego rodzice poznali się dzięki Atari, gdyż oboje zajmowali się kiedyś tym rynkiem. Istne dziecko Atari :)

    Inną ciekawostką jest fakt, że gdy dojechaliśmy zaraz przy rejestracji zobaczyłem rysunki z konkursu. Była tam praca, która wygrała eliminacje - mianowicie szturmowca imperialnego w zbroi pomysłu autorki. Zastanawiające było jednak to że na hełmie miał napisane "ATARI" 8-o

    Dzięki organizatorom odnalazłem autorkę wspomnianej pracy. Wyjaśniła mi, że jedynie czytała o Atari oraz wie że jest to sprzęt niejako elitarny w odróżnieniu od pecetów.
    Jedyne co mi pozostało to zaprosić ją na mój punkt programu, aby poznała lepiej to zagadnienie :)

    Widać jasno, że na tego typu spotkaniach zawsze można poznać wielu interesujących ludzi oraz usłyszeć wiele ciekawych historii itp., co mimo wszystko wciąż mnie zaskakuje :)


Bug in haking

Publikacje wnikliwym okiem 28 IX 2007 Tdc

    W najnowszym numerze pisma hakin9 10/2007 (30) znajduje się jak zwykle wiele ciekawych tekstów związanych z bezpieczeństwem. Z aktualnych artykułów dowiedzieć się można wiele między innymi o SQL injection (patrz: SQL injection w Wikipedii), wykrywaniu włamu do naszego systemu, bezpieczeństwie VoIP (patrz: VoIP w wikipedii) oraz wielu innych ciekawych rzeczy.
    Zaliczyć do nich można też news pt. "Wirus - szantażysta" (str. 7) w którym czytamy:

      Specjaliści z Kaspersky Lab wykryli nową odmianę wirusa Gpcode, który szyfruje pliki na dyskach ofiar i żąda okupu w wysokości 300 dolarów (...)

    Następnie zaprezentowana jest wiadomość w pliku read_me.txt, która wyjaśnia ofierze, z czym ma do czynienia. Zaraz potem znajduje się tłumaczenie owego tekstu.

    Nie było by w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt że na stronie 9 obecnego numeru znajduje się news pt. "Nowa odmiana wirusa Gpcode"... omawiająca nowego wirusa rozpoznanego i ujarzmionego przez Kaspersky Lab...

    W drugim również zacytowany jest tekst z pliku read_me.txt:

      Hello, your files are encrypted with RSA-4096 (...)

    Jednak tym razem nie zaprezentowano tłumaczenia zawartości owego pliku na język polski oraz dodano że zagrożenie owym wirusem zostało już zażegnane.

    Czy to dziwne powielenie treści związane jest z tym aby za tę samą wiadomość zapłacić dwóm osobom ? Pod tymi tekstami nie ma podpisów, więc może chodziło o podwójne wynagrodzenie dla jednej osoby ? A może to jest tylko moje zboczenie zawodowe (z dawnych czasów) i może coś co spotkało np. dwóch redaktorów tego pisma oznacza coś zupełnie innego...
    ;-)


Głuchołazy 2k7

Relacja - demoscena 10 IX 2007 Tdc

    Compo Głuchołazy 2007 Około miesiąc temu odbyło się party "Głuchołazy 2k7" (27-29 VII), czyli druga edycja party organizowanego przez Ryszarda M. które postaram się w wielkim skrócie opisać.

    Głuchołazy to niewielka miejscowość pod Opolem znajdująca się zaraz przy granicy, co często powodowało, że partyzanci decydowali się na np. kosztowanie zagranicznych specjałów :) Ponadto dookoła znajdują się góry (również eksplorowane przez najbardziej ambitnych) oraz kąpielisko w krystalicznie czystym górskim potoku.

    Na party w tym roku przybyło bardzo mało osób (mniej niż w ubiegłym), brakowało połowy składu warszawskiego, prawie całego pomorza (Oni mieli najdalej) oraz czołówki koderów polskiej demosceny. Nie mniej jednak obecnych nie brakowało oraz oczywiście wspaniałej atmosfery.

    Pojawił się też stały skład z za południowej granicy oraz inni zagraniczni goście. Do ciekawostek należy zaliczyć osoby, które pojawiły się po raz pierwszy jednak miały wiele do pokazania !

    Atrakcje party

    Ale zacznijmy od początku: pierwsi partyzanci pojawiali się już w czwartek (w tym mój - noc z czwartku na piątek) od początku rozpoczęło się rozstawianie sprzętu i dyskusje do dnia następnego. Wiele osób miało ze sobą coś interesującego, ze znanych tematów (opisywanych w tym newsie) warto wspomnieć o ZX Spectrum w pecetowej obudowie.

    Nowa stara gra

    Nową osobą na party okazał się być Jerzy, który zachwycił wszystkich swoją dawną i nigdy nie wydaną grą o bardzo ciekawych cechach: jako pierwsza doczytywała sobie dane w RT oraz posiadała dwa bitplany każdy w innej rozdzielczości. O ile mi wiadomo jest to pierwsze tego typu osiągnięcie na ośmiobitowym Atari (oraz zapewne nie tylko na nim).
    Autorowi podobało się party na tyle, że pomimo swojej wcześniejszej nieobecności do tej pory, to teraz obiecuje, że będzie stałym bywalcem !:)

    Wesoły Thomas

    Poznałem fantastycznego Niemca Thomasa Havemeistera - człowieka, który cały czas sypał dowcipami :-) Pogadaliśmy sobie o scenie Atari, sprzęcie oraz o stronce PJa. Thomas przygotowywał się na tegoroczne Assembly.
    Ponieważ wszyscy goście zagraniczni byli anglojęzyczni, ja zagadałem do Konopa siedzącego obok Thomasa (i innych) również w tym języku (bo poszukiwałem laptopa dla Jury) - potem okazało się że to oczywiście Polak :-D Konop potem powiedział, że też już kiedyś miał podobne zdarzenie na jakimś dworcu :)

    Karta graficzna Electrona

    Prezentacja Video Board XE (zdj: Gzynio) Równocześnie cały czas prezentowana była jedyna w swoim rodzaju karta graficzna zrobiona przez Electrona, tzw. Video Board XE. Rozszerzenie to spotkało się z dużym zainteresowaniem zagranicznych gości (bo Polacy poznali je już ponad rok wcześniej).

    Nie brakowało zachwytów i ja również od siebie dodam, że Electron to genialny wynalazca.

    Mpeg by Epi

    Ciekawostką na skalę światową była również premiera software'owego osiągnięcia młodego adepta zwanego Epi. Dzięki opracowanym algorytmom funkcjonującym w RT, Epi zaprezentował odpowiednik algorytmu MPEG dla 8 bitowego Atari, w pliku 10 MB mieścił się cały teledysk ! Zgodnie stwierdziliśmy, że jest to pierwsze takie osiągnięcie w całej historii komputerów 8 bitowych !
    Algorytm opierał się na sprytnych cechach funkcjonowania procesora graficznego Antic (patrz: Antic w Wikipedii oraz Antic w Atariki), co można określić mianem częściowej dekompresji sprzętowej. Obserwowałem wcześniej ten wątek na forum i o ile sam pomysł uważałem za godny rozwoju to obawiałem się rezultatów osiąganych wspomnianymi elementami sprzętowej dekompresji. Myliłem się jednak ! Rezultat był dużo lepszy niż myślałem - twarze zespołu Red Hot Chili Peppers były bardzo wyraźne i rozpoznawalne.
    To co mogliśmy zobaczyć było jedynie wczesną wersją beta choć w pełni funkcjonalną, ale wiele jeszcze w przyszłości zostanie dopracowane co dodatkowo podniesie jakość obrazu.

    Kompoty

    Tradycyjnie na party odbyły się kompoty, tym razem prac było dużo, a nawet ilość kategorii zgłoszonych prac zaniepokoiła organizatora, gdyż mocno nadwyrężała budżet party. A były to: msx, gfx w różnych kategoriach, poza konkursem zaprezentowane zostało demo, które mi się bardzo podobało ze względu na specyficzny klimat osiągnięty bardzo skromnymi środkami.

    Ja zadebiutowałem po raz pierwszy w kompotach w kategorii gfx 16/32 bit (320x200 4 bpp). Moja praca powstała w całości na party, choć prawie nikt nie wiedział nad czym pracuję. Narysowałem obrazek pt. 2terrible. Mimo dużej konkurencji (najwięcej zgłoszonych prac) pierwsze miejsce otrzymała oczywiście Meśka. Niestety mnie dopadła najgorsza zmora demoscenicznych kompotów - moja praca została zignorowana gdyż... została potraktowana jako screenshot :-(

    Crazy compo (zdj: Vidol) Odbyły się też inne atrakcje, takie jak np. "hard MFM disk throw compo", w którym również wziąłem udział i tak jak inni zostałem... pokaleczony owym dyskiem. Tę konkurencję wygrał Gzynio (wprawiony w kręglach).

    Suma sumarum

    Ogólnie impreza była przeudana ! Bawiłem się wyśmienicie, poznałem wielu wspaniałych koderów (i innych) fantastycznych ludzi oraz zjadłem pyszną pizzę ;-)

    Chciałbym pozdrowić przy tej okazji: Jerzego K., Thomasa Havemeistera, Nosty-ego, kolegę z QuaSTa (nie przedstawiłeś mi się), Radiego, Mikera, Sikora, Gzynia oraz całą resztę partyzantów, z którymi bawiłem się doskonale ! :)


    Na koniec zapraszam na skromną fotorelację z party (zdjęcia Gzynia, Dhora i Vidola).


Premiera filmu pt. "GWIAZDY W CZERNI"

Multimedia/Film 4 VII 2007 Tdc

    Po wielu przeciwnościach losu St. Mąderek zwany polskim Lucasem kończy swój pierwszy kinowy film pt. "Gwiazdy w czerni", będący niezależną produkcją fantastyczno-naukową z nieodłącznymi elementami szalonej komedii, filmu sensacyjnego oraz przygodowego. Autor będący jednocześnie: reżyserem, aktorem w głównej roli, scenarzystą, producentem i w znacznej mierze sponsorem (patrz Staszek Mąderek w Wikipedii) znany jest głównie ze swoich parodii zwiastunów filmowych oraz interesujących reklam w kinach.

    W internecie pojawiły się niedawno informacje dotyczące kończonych zdjęć do tego filmu. Przy tej okazji pojawiały się różne ciekawe opinie między innymi: "(...) niezwykle zwariowanego i odważnego projektu" itp., które świadczą o tym że cała Polska patrzy z podziwem na pracę tego poznańskiego filmowca.

    Polska premiera filmu odbędzie się w czasie konwentu miłośników fantastyki POLCON, który tym razem odbędzie się w Warszawie w dniach 30 sierpnia - 2 września br.
    Ciekawostką jest też fakt, że film promujący konwent POLCON jest stworzony również przez Staszka Mąderka, czyli jak wiadomo nikt w Polsce nie potrafiłby tego zrobić lepiej :)

    Serdecznie zapraszam wszystkich na tę premierę, dobra rozrywka zapewniona !:)

    Zapraszam też na oficjalną stronę Stanisława Mąderka.

    Update:
    Znalazłem dość dawny ale ciekawy wywiad ze Staszkiem Mąderkiem, w którym zdradza On więcej szczegółów związanych z samym filmem (data 16-08-2006). Jednak równocześnie teść filmu pozostaje nieujawniona co rozbudza ciekawość :)

    Update 2:
    W czasie gdy powstawał ten news, pojawił się wywiad ze Staszkiem Mąderkiem w serwisie Bastion, który oczywiście dotyczy filmu "Gwiazdy w czerni". Oto link do niego.


Zmarł ceniony wykładowca WAT

Wykładowcy 25 V 2007 Tdc

    Zmarł mgr inż. Andrzej Ćwik, wieloletni pracownik Wojskowej Akademii Technicznej oraz innych warszawskich uczelni. Ceniony przez swoich studentów za dokładność i metodyczność nauczania. Był też bardzo szanowany za swoją wielką kulturę osobistą.

    Chciałbym w tym miejscu uszanować pamięć tego niezwykle cenionego wykładowcy w imieniu wszystkich jego studentów.

    Pod koniec lat 90. Pan Andrzej Ćwik uczył mnie na kierunku inżynierskim: architektury komputerów oraz sieci w PCK. Wspominam go bardzo dobrze. Dzięki otwartości i dużemu zaangażowaniu pomagał On też swoim studentom w ich sprawach osobistych.

    W mojej pamięci Pan Andrzej Ćwik pozostanie na zawsze.


30-to letnie Gwiezdne Wojny

Multimedia/Film 25 V 2007 Tdc

    Dziś mija 30 rocznica premiery pierwszego filmu Georga Lucasa z cyklu Gwiezdne Wojny. 25 maja 1977 roku na ekrany amerykańskich kin wszedł film, który pierwotnie miał nosić tytuł tylko "Nowa nadzieja". Nikt nie wróżył mu choćby zwrotu kosztów produkcji, producenci 20th Century Fox od dawna chcieli przerwać projekt nawet pomimo zainwestowania kilkunastu milionów dolarów. Było to tak dużym ciężarem, że G. Lucas przepłacił to poważnymi problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiły mu reżyserowanie następnych części gwiezdnej sagi.

    W końcu film trafił do DWÓCH kin w każdym dużym mieście, a o choćby jednym dobrym nie mogło być mowy...

    Gwiezdne Wojny: afisz

    Kinowy afisz z 1977 roku (źródło en.wiki, jpg)

    Jak to jednak w życiu bywa film ten mimo wszystko od pierwszych dni cieszył się nieprawdopodobnym zainteresowaniem. Amerykanie by dostać bilet stali w długich kolejkach, które blokowały znajdujące się naprzeciwko ulice. Właściciele kin zabijali się teraz o kopię filmu. Efektem tego było to, że każde z kin zanotowało zyski jakich jeszcze nie miał żaden inny film w całej historii kina. George Lucas wtedy przygotowywał montaż wersji europejskich więc kompletnie nie był świadomy tego co się dookoła niego dzieje !

    Było już jasne, że film przyniesie duże zyski, autor szybko wprowadził subtelną zmianę dodał na początku filmu napis epizod IV, co przygotowywało widzów na następne części.

    Gwiezdne Wojny: Luke Skywalker na Tatooine

    Bohater filmu Luke Skywalker na planecie Tatooine, posiadającej dwa słońca. (źródło
    en.wiki, png)

    Bilety sprzedane latem 1977 roku przyniosły 20th Centry Fox 524 miliony dolarów. George Lucas otrzymał z tego 40 milionów brutto, a podatki ówcześnie wynosiły aż 50%, więc... połowę musiał oddać ! 8-/

    Do roku 1987 trylogia zarobiła na całym świecie 1,2 mld dolarów na biletach oraz 2,4 mld na gadżetach, książkach itp. George Lucas otworzył kilka nowych firm, na które rynek amerykański jeszcze nie był przygotowany. Zaczęły powstawać nowe techniki produkcji filmów, rewolucyjne gry komputerowe itp. Pośrednio Gwiezdne Wojny przyczyniły się do rozwoju wielu dziedzin filmu, multimediów, a nawet algorytmów.

    Gwiezdne Wojny: Darth Vader na Tantive IV

    Darth Vader wraz ze swymi szturmowcami po ataku na rebeliancką korwetę Tantive IV (źródło en.wiki, jpg)

    Od tej daty przyjmuje się narodziny nowego sposobu wytwarzania filmów, choć proces, który zapoczątkowały Gwiezdne Wojny oraz sam autor nie trwał jedynie kilka lat - być może trwa po dzień dzisiejszy...

    Innym zagadnieniem jest fenomen kulturowy oraz socjologiczno-psychologiczny jaki zapoczątkowała gwiezdna saga Lucasa. Okazało się, że przeciętny widz nie tylko chciał zobaczyć film w kinie, ale utrwalił sobie w pamięci wszystko co się z nim wiązało. Ponadto ciągle chciał wiedzieć więcej o filmie, jego bohaterach, a także o tym jak film powstawał. Jak się okazuje to niezwykłe zainteresowanie nie minęło nawet po 30 latach !

    Gwiezdne Wojny: obsada

    Bohaterowie w ostatniej scenie filmu. Od lewej: C-3PO (Anthony Daniels), R2-D2 (Kenny Baker), Luke Skywalker (Mark Hamill), Princess Leia (Carrie Fisher), Han Solo (Harrison Ford) and Chewbacca (Peter Mayhew). (źródło en.wiki, jpg)

    Można się dziś spotkać z wieloma opiniami próbującymi porównać ten niespotykany fenomen z innymi dziedzinami. Po przejrzeniu np. stron WWW przyznać trzeba, że nawet fenomen np. Beatlesów nie może się równać z Gwiezdnymi Wojnami.

    Imprezy rocznicowe

    Dziś w warszawskim kinie Iluzjon odbywa się przypomnienie tego filmu, w ramach obchodzonej okrągłej rocznicy. Co ciekawe jest to pierwsza wersja filmu, która trafiła do kin, czyli ta która jeszcze nie posiada napisu epizod IV.
    Podobnie jutro dzięki współpracy różnych grup fanowskich będą organizowane inne atrakcje, których głównym punktem będzie projekcja wszystkich trzech części tzw. klasycznej trylogii Gwiezdnych Wojen.

    Nie ma jak rzetelna dezinformacja

    Fakty TVN podały dziś w materiale poświęconym tej rocznicy, że "wtedy nie było jeszcze komputerów" (czyli w 1977 roku). Co gorsze w tym momencie na ekranie widoczne było ujęcie, na którym pionierski system komputerowy sterował kamerą filmującą makietę...

    Gwiezdne Wojny: X-wing

    Atak na Gwiazdę Śmierci (źródło en.wiki, jpg)

    Natomiast w TVN24 o godzinie ~20:54 rozpoczęto na nowo budować treść IV epizodu Gwiezdnych Wojen, więc nawet nie będę opisywał tych żenujących osiągnięć dziennikarskich...


Windows XP i ograniczenie pamięci cd...

Software vs hardware 19 V 2007 Tdc

    Miesiąc temu opisywałem problemy z pamięcią operacyjną w tekście pt. "Windows XP i ograniczenie pamięci" (dotyczy płyty głównej ASUS P5W DH Deluxe). Teraz okazuje się, że to jednak nie koniec tematu.

    Wczoraj zgłosił się do mnie serwis firmy, która dostarczyła mi tego peceta o którym jest mowa. Okazało się że znaleźli Oni jakąś funkcję, która stara się pominąć ów problem z pamięcią. Wskazali mi oni odpowiednie postępowanie w programie Setup:

    Menu: Advanced

      - Chipset > Advanced Chipset Settings > Memory Remap Feature

    Opcja ta jest domyślnie wyłączona wystarczy ją jednak zmienić na "Enabled" aby zamiast takiej informacji (w programie setup):

      "SYSTEM MEMORY:
      TOTAL: 4096 MB
      APPROPRIATED: 896 MB
      AVAILABLE: 3200 MB"

    zobaczyć taką:

      "SYSTEM MEMORY:
      TOTAL: 4096 MB
      APPROPRIATED: 0 MB
      AVAILABLE: 4096 MB"

    Po restarcie komputera okazuje się, że faktycznie testowana jest cała dostępna pamięć RAM - co daje nadzieję, że kiedyś w jakimś systemie będzie można skorzystać z całej dostępnej pamięci.

    Wcześniej przed przełączeniem tej reorganizacji pamięci - Windows XP Pro + SP2 w okienku "Właściwości systemu" podawał mi dostępne 3,2 Gb RAM. Teraz po przełączeniu tego parametru Windows wyświetla komunikat: dostępne 3,0 Gb RAM...

    Natomiast narzędzie "NVIDIA - informacje" niezmiennie podaje, że w systemie dostępnych jest 2 GB RAM.

    Nadal nie wiem czy jest to "Software vs hardware" czy może jednak "hardware vs Software". Jednak taka opcja przewidziana przez producenta płyty głównej jasno wskazuje, że wszyscy sobie z tego problemu doskonale zdawali sprawę i nawet ubezpieczają się na wypadek gdyby ktoś jednak chciał mieć 4Gb pamięci RAM na pokładzie. Może jednak faktycznie całą winę za taką sytuację ponosi Windows...

    Jedyne co mi pozostaje to mieć nadzieję, że kiedyś jakiś Linux lub inny system - faktycznie będą mogły zadziałać na pełnej dostępnej pamięci RAM...


Bezpieczeństwo polskich użytkowników sieci - część 2

Bezpieczeństwo/prasa (PC) 17 V 2007 Tdc

    Miesiąc temu pisałem o interesującym artykule zawartym w piśmie hakin9, w którym pewien młody człowiek obnażał poważne luki w bezpieczeństwie czołowych polskich serwisów internetowych.

    Wczoraj pojawił się w kioskach następny numer (5/2007) pisma hakin9, a w nim artykuł będący kontynuacją wcześniejszego tematu, który opisuje ten sam autor.

    Tekst zatytułowany jest "Luki w serwisach Nordea i PKO Inteligo" i jak z niego wynika tym razem pod lupę trafiły luki następnych największych banków na naszym rynku.
    Nowością jest jednak to, że teraz w piśmie nie zamieszczono żadnego sprostowania, w którym rzecznik banku tłumaczy się z zaistniałej sytuacji...

    Czy i tym razem czekają nas tak rewelacyjne informacje ?
    Musimy to oczywiście samodzielnie sprawdzić - zapraszam do lektury :)


Grzybsoniada 2007 - polskie party demosceny

Relacja 10 V 2007 Tdc

    Właśnie wróciłem z Atarimay Party Grzybsoniada - Częstochowa 4-6 V 2007, na której obchodziliśmy 18 urodziny młodego adepta polskiej demosceny: Grzybsona, który równocześnie był organizatorem.

    Party przez wszystkich uczestników oceniane jest jako jedne z najlepszych w ostatnim czasie. Przyjechało jednak dość mało osób, brakowało połowy stałego składu Warszawy, całego Lublina oraz pomorza. Jednak jak na majówkowe party nie było aż tak źle bo przybyło kilkadziesiąt osób.

    Grzybson

    W sobotę oficjalnie uczciliśmy 18 urodziny Grzybsona, z czym wiązało się wiele atrakcji oraz otrzęsinowych wyjaśnień na czym polega dorosłe życie :)

    Dodatkowo nasz młody organizator zadbał o wszystkie szczegóły, zarówno te techniczne jak i typowo sceniczne. Mieliśmy np. do dyspozycji wszystko to co jest potrzebne: projektor (od nas z Warszawy), nagłośnienie (Pin oraz lokalna pomocna dłoń) oraz prąd :)
    Nie bez znaczenia było ognisko z załączonymi kiełbaskami oraz pieczywem :) W końcu zostały zorganizowane dwa ogniska, gdyż pogoda wybitnie dopisała (szczególnie w piątek) wbrew prognozom.

    Co do organizacji to osobiście pogratulowałem Grzybsonowi, bo byłem już kiedyś świadkiem kiedy sztab ludzi zawalił organizację ogólnopolskiej imprezy a głównodowodzący był dwukrotnie starszy od Grzybsona (party oczywiście się już więcej nie odbyło).

    Compoty

    Dzięki organizatorom oraz sponsorom odbyły się compoty z następujących kategorii: gfx, msx, Intro, Atasci-art.
    Na szczególną uwagę zasługuje Oleg z Lwowa, którego mieliśmy okazję poznać po raz pierwszy. Zaprezentował On nam swoje intro powitalne - czym zyskał sobie sympatię większości obecnych, co oczywiście miało odzwierciedlenie w punktach jakie zebrała jego niewielka praca.

    Oldskulowe atrakcje

    Główną atrakcją party było prezentowanie komputera ZX Spectrum w wersji seryjnie produkowanej w Rosji. Okazuje się że komputery te są bardzo popularne w tym kraju a produkcja trwała tam jeszcze kilka lat temu.
    Właściciel owego komputera z dużym zaangażowaniem wyjaśniał wszystkim chętnym jakie ma ten sprzęt możliwości, ograniczenia itp.

    Muszę przyznać, że bardzo mnie interesowało co dzieje się nowego na scenie ZX Spectrum i muszę przyznać, że faktycznie ludzie tam czasu nie tracą. Jednak nie zmieniło to mojego podejścia do tego sprzętu.

    Innym zagadnieniem było prezentowanie przekroju demek z Atari ST i STE, które wykonywałem wraz z Ryszardem M. Z sali padały takie opinie jak "rewelacja", "fajny klimacik" itp.
    Na marginesie dodam, że właściciel owego ZX Spectrum gdy zobaczył demko "Odd stuff" z 2000/2001 roku to doznał mocnego szoku !

    Bardzo ciekawym doświadczeniem było premierowe zaprezentowanie trójwymiarowych okularów do Atari XL/XE, które zawdzięczamy nieprzeciętnemu wielbicielowi klasycznych sprzętów.

    Podsumowanie

    Party odbyło się zgodnie z założeniami oraz w sposób który wyraźnie zadowolił uczestników. Dla każdego nie brakowało zajęć i atrakcji, ja np. dzięki zaproszeniu Paskuda - miałem możliwość pogrania sobie trochę na jego sterowniku MIDI (nie chcę wybrzydzać ale stabilność sygnałów była daleka od ideału - ale cóż pecet to nie Atari !).

    Szczerze wszystkich zachęcam do uczestniczenia w następnych zlotach bo coś takiego żal stracić :)


    Zapraszam na stronę WWW: Grzybsoniada 2007.


Windows Vista - rynkowym fiaskiem

PC - software 27 IV 2007 Tdc

    Coraz głośniej słychać głosy użytkowników, którzy ani myślą o instalowaniu, a przede wszystkim używaniu nowego systemu Microsoftu (i wcale nie chodzi o to że Vista miała/ma problemy z kopiowaniem plików). Z jednej strony producent stara się wszystkimi siłami zwrócić uwagę użytkowników starszych systemów na ten jeden, a z drugiej nawet producenci komputerów wycofują ze swojej oferty zestawy z Windowsem Vista (co jest wyraźnym znakiem co na ten temat sądzą klienci tych że).

    To pierwszy taki bunt użytkowników w nowożytnej historii koncernu. Wcześniej jedynie w latach 80. użytkownicy komputerów... po prostu nie kupowali Microsoft Windows 1.x. Powód był prosty: zbyt duże wymagania sprzętowe przy skrajnie małych możliwościach (oraz oczywiście brak dzisiejszego przywiązania do firmy i jej oprogramowania). Jednak już w latach 90. dzięki sprawnej współpracy z producentami sprzętu, Microsoft mógł sobie windować wymagania sprzętowe, a producenci sprzętu zacierali ręce.

    Teraz nie ma wątpliwości, że użytkownicy mówią Microsoftowi: "Stop!". Domagają się oni głownie komfortu pracy i wygody znanych im z Windows XP. Dodatkowo tak jak wspominałem o tym wcześniej (patrz: Windows Vista), często nawet samo uruchomienie systemu nie jest możliwe...

    Wspominałem także o tym (Office 2007), że i w najnowszym systemie Office zastosowano kilka nowych kontrowersyjnych rozwiązań, które mogą u wielu użytkowników wywoływać podobne reakcje. Według mojej oceny po nowy Office sięga jeszcze zbyt mało osób oraz głosy sprzeciwu są jeszcze ciche (system operacyjny jest znacznie istotniejszym zagadnieniem). Niemniej jednak może się okazać, że za jakiś czas podobnie użytkownicy będą wycofywać się z zakupu najnowszego oprogramowania... a są ku temu dwa bardzo poważne powody (o czym pisałem wcześniej).

    Polecam niedawne info z serwisu dobreprogramy.pl, w którym jest mowa o tym jak Dell wycofuje się ze sprzedaży najnowszych laptopów wraz z Windows Vista. Tekst jest tym bardziej interesujący, że okraszony dużą ilością komentarzy internautów, którzy dość jasno i dosadnie piszą co sądzą o Viście i o XP !

    Dla mnie jedno jest pewne: Microsoft wraz ze swoim najnowszym oprogramowaniem wprowadził zupełnie nowe podejście strategiczne, już widać że użytkownicy mają tego dość. Nie ma się tu czemu dziwić, gdyż firma ta rezygnuje z wielu oczywistych rozwiązań, które funkcjonują na rynku IT od kilkudziesięciu lat (pośrednio jest o tym mowa w "MSRC o Word").

    Co z tego wyniknie ?
    Czas pokaże.


Nowości na stronie TDC

Organizacyjne 20 IV 2007 Tdc

    W ostatnim czasie pojawiły się nowe elementy strony:

    • Wraz z newsem Wielki Google pilnie obserwuje... zapoczątkowany został nowy dział serwisu: Internet, który w zamyśle ma omawiać różne zagadnienia z zakresu sieci komputerowych.

      Jest to dział, który powstał dość szybko (w stosunku do innych) gdyż zbytnio się tą tematyką nie zajmuję. Z tego powodu również w przyszłości nie planuję tu zbyt wielu nowych materiałów. Natomiast jest to duże pole do popisu dla innych autorów - ten dział czeka także na Ciebie ! :)

    • Ponadto opracowałem przyciski serwisu TDC gotowe do zamieszczania na Waszych stronach WWW. Dzięki opublikowaniu odrębnej strony z niezbędnymi informacjami nie będę już musiał nikomu e-mailem wysyłać grafik itp. Czyli mam nadzieję, że wszystkim będzie teraz łatwiej :)

    • Dodatkowo dodałem tekst zachęcający do kontaktowania się zemną. Zamieszczone tam są też informacje o tym jak wysyłać e-mail za pomocą zmieszczonego linku: jest tam ukryty znak "@" tak aby robaki internetowe nie odnalazły nowego adresu dla spamerów. Opis ten jest bardzo przydatny bo już zgłaszane miałem, że adres e-mail jest nieprawidłowy ! Dlatego podkreślam: adres jest dobry a to jak z niego korzystać można przeczytać właśnie tutaj.


Wielki Google pilnie obserwuje...

Internet 19 IV 2007 Tdc

    Google Analytics Logo Mowa oczywiście o Google Analytics (www.google.com/analytics (wersja angielska)).
    Od kilku dni usługa ta obserwuje ruch na tej stronie i muszę otwarcie przyznać, że jestem pod niemałym wrażeniem !

    W ostatnim czasie mocno się zastanawiałem nad stworzeniem niezbędnych algorytmów do monitorowania szeroko pojętych odwiedzin strony (itp.) oraz generowania niezbędnych zestawień.
    Miałem już opracowany całkiem sensowny wielodostępny algorytm, gdy odnalazłem Google Analytics (...)

    Poruszone tematy:

    [więcej >>>>>]


MSRC o Word - zadziwia lecz nie zaskakuje...

www.slashdot.org
PC - software 17 IV 2007 Tdc

    Wczoraj internet obiegła informacja jaką uraczyło nas Microsoft Security Response Center, okazuje się że błędne działanie aplikacji firmy Microsoft jest normalnym i oczekiwanym przejawem funkcjonowania programu (tej firmy !). Informacja ta dotyczy błędów znalezionych przez Matiego Aharoniego w aplikacji Word. MSRC podało, że aplikacja biurowa to nie serwer, dlatego nie powinno się wymagać od niej wysokiej stabilności.

    Zwykle w takich sytuacjach mam wiele do powiedzenia ale tym razem będę milczał...
    Zacytuję jedynie serwis
    dobreprogramy.pl: (...) wpisuje się w panującą w Microsofcie tendencję do rozwiązywania wielu problemów po swojemu, bez sprawdzenia jak zmianę odczują użytkownicy i jak w podobnych sytuacjach radzą sobie inni producenci oprogramowania.

    Cały temat jest bardziej złożony (pojawiają się jakieś absurdalne pomysły z zakresu bezpieczeństwa), więc zachęcam do zapoznania się z nim na serwisie www.slashdot.org.


Mobilna Mandriva na sprzedaż

store.mandriva.com
Software (PC) 17 IV 2007 Tdc

    Na stronie Mandriva Store znajduje się ciekawa propozycja: "Mandriva Flash 4GB! - a 3D Desktop in your pocket", czyli pendrive USB 2.0 o pojemności 4Gb z preinstalowaną dystrybucją Mandriva Linux. Umożliwia on uruchomienie Twojego systemu operacyjnego "wszędzie", a dodatkowo dzięki dostępnym 3GB możliwe jest kopiowanie i wykorzystywanie wielu prywatnych plików danych. Na stronce znajduje się też hasło: zaimponuj przyjaciołom swoim mobilnym pulpitem 3D!.
    Cena to bagatela: 89 €.

    Aktualną specjalną ofertą jest możliwość wysyłki takiego pendriva za darmo na terenie całego świata.

    Dodatkowo na wspomnianej stronie znajdziemy informacje o:

    1. zalety Mandriva Flash (8 punktów)

    2. zawartość

    3. obsługiwane języki (jest polski)

    4. zawarte oprogramowanie

        Ponieważ te informacje są interesujące zamieszczam szczegóły:
        FlashPlayer 9.0.31.0 - glibc 2.4 - KDE 3.5.4 - kernel 2.6.17.11mdv 1 - Mozilla Firefox 1.5.0.10 - OpenOffice.org 2.0.4 - RealPlayer 10.0.8.805

    5. wymagania sprzętowe (które do dużych nie należą)

    Co prawda pomysł jest wartościowy i bardzo praktyczny, jednak cena w polskich warunkach jest nie do przyjęcia :(
    Szczególnie, że ostatnio ceny pendrivów spadły o ~50% !


Nowy dział wiadomości: Atari

Organizacyjne - Atari 14 IV 2007 Tdc

    Mój pierwszy dzisiejszy news związany z Atari otworzył nowy dział - archiwum wiadomości Atari. Jest to historyczna chwila, gdyż z założenia serwis TDC miał poświęcać wiele uwagi komputerom i programom Atari, gdyż w stosunku do innych architektur odnaleźć tu można wiele bardzo ciekawych i często kompletnie niespotykanych rozwiązań (...)

    [więcej >>>>>]


Atari w Wikimapii

Atari/Geografia 14 IV 2007 Tdc

    Wpadłem ostatnio na pomysł aby wyszukać hasła "Atari" w wyszukiwarce Wikimapii. Liczyłem na to że może ktoś gdzieś np. w USA lub Niemczech i innych miejscach świata - opisał miejsca związane z funkcjonowaniem firmy Atari lub inaczej związane z tą firmą.
    Jakie otrzymałem rezultaty ? (...)

    [więcej >>>>>]


Windows XP i ograniczenie pamięci

Software vs hardware 12 IV 2007 Tdc

    Ostatnio wspominałem o dziwnym problemie związanym z pojemnością pamięci w nowym pececie. Teraz nieco rozszerzę ten temat: (...)

    Poruszone tematy:

    [więcej >>>>>]


Bezpieczeństwo polskich użytkowników sieci

Bezpieczeństwo/prasa (PC) 11 IV 2007 Tdc

    W bieżącym numerze pisma hakin9 4/2007 (24) student III roku Politechniki Łódzkiej pokazuje w tekście zatytułowanym "Błędy w serwisach Onet i WP, Allegro i mBank" jak udało mu się przełamać wiele ważnych elementów zabezpieczeń wspomnianych serwisów internetowych !
    Za pomocą prostych technik (XSS - patrz Wikipedia) bez zbytniego wnikania w zakamarki sieci oraz systemów bezpieczeństwa udało się mu np. odczytać klucze sesji, id użytkownika itp. na serwisach Onet oraz WP - co jest okraszone niezbędnymi screenshotami, listingami itp. (...)

    [więcej >>>>>]


O czym by tu napisać...

co to za kategoria?... 8 IV 2007 Tdc

    Zaraz, zaraz o czym to ja miałem...
    A! Wszystkiego informatycznego w Święta i po świętach życzy Wam autor tej stronki ! :) :) :)
    Wszystkiego: stabilnego, wydajnego a przy tym niewielkiego, a do tego taniego lub najlepiej darmowego ! :)
    A jak by tego było mało to życzę Wam jeszcze wszystkiego satysfakcjonującego, bo cóż by to wszystko było warte gdyby było samo dla siebie ?:)

    Pozdrawiam !:)


Pakiet Office 2007

PC - software 5 IV 2007 Tdc

    W ostatnich dniach wraz z nowym pecetem kupiłem najnowszą wersję pakietu Microsoft Office 2007. No cóż nie spodziewałem się że będę tu miał aż tyle do powiedzenia. (...)

    Poruszone tematy:

    [więcej >>>>>]


Windows Vista

PC 4 IV 2007 Tdc

    Właśnie w ostatnich dniach kupiłem bardzo mocnego peceta. Wyposażony jest on w wiele kart rozszerzeń, bardzo bogato wyposażoną płytę główną itp. itd. Dlatego miałem do rozstrzygnięcia problem jaki kupić do niego system Windows. Dosłownie w dniach, w których komputer był zamawiany na rynek wkroczył nowy system Vista dlatego stał się on alternatywą. Niestety sprzedawca odradził mi kategorycznie kupowanie tego systemu...

    [więcej >>>>>]


Dawne pliki

Historia 3 IV 2007 Tdc

    Właśnie odnalazłem dawne pliki graficzne z czasów kiedy starałem się opracować jakąś oryginalną oprawę dla tej strony (co jest opisane w tym miejscu).
    Pliki mają datę ostatniej modyfikacji: marzec 1999 roku (data utworzenia plików nie zachowała się po licznych procesach archiwizacyjnych itp.).
    A oto przykład grafiki przycisków.


BLACKHOLE czyli ciekawa strona domowa PJa

Multimedia/programowanie 2 IV 2007 Tdc

    Jakiś czas temu opublikował swoją stronę mój uczeń, którego zacząłem uczyć programowania multimediów w dość młodym wieku. Ponieważ zrobiliśmy kilka ciekawych rzeczy planowaliśmy nawet założyć stronę traktującą tylko o tym co robimy. Jednak z powodu dużego materiału oraz między innymi niefortunnej utraty ważnych danych strona ta do dziś nie powstała.

    Chciałbym zainteresować Was stroną domową PJa, bo myślę, że zawiera niemało o nim samym i o tym co już robił. Pragnę zaznaczyć, że wszystkie programy pisał On samodzielnie jedynie z niewielkimi moimi sugestiami i pomysłami a na dodatek był On wtedy w bardzo młodym wieku !

    Zapraszam ! :)


    Zobacz komentarze internautów...


Nowe elementy i inne kwestie

Organizacyjne 2 IV 2007 Tdc

    Dziś pojawia się kilka nowych elementów strony i nie tylko. A oto szczegóły:


Nowy interfejs HDD

PC (i inne) - hardware 1 IV 2007 Tdc

    Producenci dysków twardych zapowiadają rychłe wprowadzenie nowego interfejsu obsługującego te urządzenia. Z racji powolności rozwiązań szeregowych oraz stałego wzrostu transferów danych oraz mocy obliczeniowych - propozycja ta wydaje się oczywista: PATA czyli równoległy interfejs ATA (obecnie dyski sprawnie przechodzą na SATA).
    Czy to oznacza, że powrócimy do wcześniejszych taśm EIDE/IDE ?


Hub USB

PC (i inne) - hardware 31 III 2007 Tdc

    Zakupiłem ostatnio: PENTAGRAM USB HUB 4PA. W niewielkiej instrukcji obsługi możemy przeczytać:


      " Specyfikacja
      (...)
      Obsługiwane systemy: Windows 98SE/Me/2000/XP oraz Max OS "

    hmmm... ja też chcę mieć Max OS ! :)
    (na pudełku napis jest już prawidłowy)


Archiwum wiadomości:

  1. Wiadomości z: 2007 r.
  2. Wiadomości Atari: 2007 r.
  3. Wiadomości pecetowe: 2007 r..



Historia strony

Nad powstaniem serwisu TDC, pracuję już od około 1998 roku, zaowocowało to powstaniem przez ten czas wielu unikalnych grafik (i innych plików) oraz tekstów, które w tej chwili niestety jeszcze nie nadają się do zamieszczenia - ale cały czas nad tym pracuję :)
Rozmiar tekstów w tej chwili zmierza do magicznej wielkości 1Mb ! :) Z czasem wszystkie je opublikuję oraz mam nadzieję, że znajdę czas na napisanie nowych. I tu drogi czytelniku możesz mieć wpływ na zawartość tematyczną serwisu - skłaniając mnie do opisania danego tematu (mile widziane wsparcie wszelkiej maści).

Pierwsza, próbna wersja strony została opublikowana około 2001 roku na serwisie Poland.com, który niestety szybko zakończył funkcjonowanie (część prac nad stroną polega na usuwaniu z niej śladów "poland.com" - najtrudniej usuwać adres strony z grafik ...). Bardzo liczyłem na to że serwis ten udostępni mi wymaganą ilość miejsca (reklamowano konta e-mail "bez dna", więc bardzo liczyłem na przynajmniej kilkaset megabajtów dla mnie). Niestety nie doczekałem się ...

Prawda jest jednak taka, że strona ta nawet w najbardziej okrojonej wersji zajmuje minimum 100 Mb (np. opisane pliki do "małego" Atari itp.), a niestety nawet na tyle nie mogę liczyć u żadnego z serwisów udostępniających darmowe strony :(
Co więcej zmuszają oni swoich użytkowników do różnych form reklamy lub innych najdziwniejszych zachowań ! :-Q

Dlatego od wielu już lat staram się znaleźć kogoś kto mógłby mi udostępnić trochę miejsca, dając swobodę wypowiedzi oraz "stabilność" swej oferty :)
Ostatnio prowadzę zaawansowane negocjacje z Radim - jak wiadomo jeśli należy na kogoś liczyć - to na pewno będzie to Atarowiec :)

pisane w 2004 roku


Pomysł strony

W drugiej połowie lat 90. przyszedł mi do głowy pomysł aby stworzyć stronę WWW, w której ująłbym sporą część wiedzy informatycznej jaką dysponuję. Z czasem faktycznie zacząłem opracowywać różne elementy z myślą o niej. Wiele wcześniejszych screenshotów i innych materiałów również znalazło swoje miejsce na tej stronie.

Jako ciekawostkę mogę podać fakt że w tym czasie (lata 90.) wykonałem skan ekranu Atari Portfolio (na którym opracowywałem ówcześnie część z materiałów) z myślą o tym aby strona wyglądała jak ekran tego komputera, a zawartość strony pojawiałaby się na ekranie. Innym pomysłem było to aby cała strona była w kolorze szarym oraz wystroju Atari ST (zobacz przykład grafiki przycisków). Oba te pomysły szybko odrzuciłem stwierdzając, że kolorystyka ta będzie zbyt nudna i odstręczająca (co innego komputer w tym kolorze a co innego strona WWW).
Były to jedyne pomysły związane z wystrojem strony, potem szybko się przekonałem, że materiału jest tak dużo, że nie ma czasu na myślenie i pracowanie nad czymkolwiek innym jak zawartość merytoryczna.

Następnie zdałem sobie sprawę z tego jak dużo jest materiału (tego już opracowanego oraz tego który jeszcze czeka). Dla przykładu w tej chwili tekstów w plikach HTML jest około 1 Mb a ilustracji kilkaset. Dlatego jeszcze w ubiegłym wieku zaczynałem się zastanawiać, jak zautomatyzować proces tworzenia tej strony oraz ewentualny proces automatyzacji wyświetlania tej strony itp.

Wiedziałem, że coś takiego jest potrzebne, choć jeszcze wtedy nie było zbyt wiele platform wspomagających dynamiczne tworzenie stron. Wpadłem jedynie na kilka pomysłów programów w C/C++, które pomogą mi w tym procesie, a stworzyłem jedynie dwa - reszta nie doczekała się realizacji tylko ze względu na czas jaki poświęciłem treści strony.
Następnie zacząłem się zastanawiać co może funkcjonować po stronie serwera. Niewątpliwie przydałoby się czerpanie danych z bazy danych i dynamiczne budowanie strony (całkowite !). Przydałoby się również łatwe tworzenie samej strony (tu wymyśliłem specjalny język opisu, który ułatwiałby tworzenie treści strony oraz jej konstrukcji (ilustracji, kolumn itp.), a na jego podstawie tworzona byłaby dopiero sama strona - można ocenić jak zaawansowane było to rozwiązanie jak się przejrzy kilka moich artykułów opracowanych na potrzeby tej strony).

Jednak wtedy przy powolnym rozwoju dynamicznych mechanizmów, całość z konieczności robiłem ręcznie, czego efektem jest to że mam teraz HTMLa "w palcach"...

Wtedy postawiłem na zawartość strony a wszelkie nawet najmniejsze "wodotryski" pozostawiłem na potem. Był to o tyle dobry wybór, że dzięki temu mam dziś opracowaną dużą część materiału, który chciałem opracować (a dziś nie było by to już takie proste - bo pewnie wiele faktów bym zapomniał itp.). Minusem tego podejścia jest to że dziś być może byłbym autorem jedynego w swoim rodzaju rozwiązania do tworzenia stron. Jednak niczego nie żałuję - uważam swój wybór za dobry.

Dziś na wiele zagadnień praktyczno-technicznych odpowiedź jest prosta: WikiWiki. Wiele z tematów jakie analizowałem niespełna 10 lat temu dziś posiada proste rozwiązania, a na mojej stronie nadal takich brakuje. Są też takie, których mechanizmy Wiki nie uwzględniają. Ale zgodnie z moimi starymi założeniami, jeśli kiedyś uznam że treść jest już w pewien sposób zakończona to zajmę się przeistoczeniem tej strony w coś co jest godne osoby, która w swoim życiu napisała wiele linii kodu :) Na dzień dzisiejszy takim elementem jest słownik, który już dziś posiada kilkaset haseł i w formie HTMLowej jest mało użyteczny.

2007 rok




[kryptologia]

[internet]

[programowanie]

[typy procesorów]

[asembler RISC]

[multimedia]

[humor]

[O autorze]

Kontakt

Wszyscy, którzy chcą się podzielić swoimi uwagami, komentarzami i innymi informacjami mogą się ze mną skontaktować pocztą (uwaga techniczna: z powodów bezpieczeństwa adresu pocztowego chwilowo należy samodzielnie usunąć z adresu właściwy tekst i w jego miejsce trzeba wstawić znaczek małpki wymagany w adresach internetowych).

Pragnę podkreślić, że oczekuję wszelkich uwag - także tych krytycznych :)
Z chęcią zamieszczę na tej stronie Twoje zdanie/uwagi o ile sobie tego życzysz.

Zapraszam do korespondencji !:)



Licznik:


© copyright 1998, 2001, 2004, 2007, 2008 Tomasz Cieślewicz

Zamieszczone teksty, grafika, wystrój oraz inne opublikowane elementy posiadają swoje prawa autorskie dlatego publikowanie/kopiowanie ich bez zgody autora jest niezgodne z netykietą i prawem.