KATARZYNA £YSKO

"STRASZNIE WA¯NA RZECZ" - DZIECIÊCE POSTRZEGANIE ¦WIATA
W WIERSZACH DANUTY WAWI£OW


¯ycie moje to ciemne, to ¶wieci, pe³ne wierszy i pe³ne dzieci.
Danuta Wawi³ow


Danuta Wawi³ow by³a poetk±, prozaikiem, t³umaczk± tekstów literackich z kilku jêzyków, autork± s³uchowisk radiowych, tekstów piosenek i widowiska teatralnego. By³a równie¿ znawczyni± folkloru dzieciêcego i uniwersalnego, a tak¿e popularyzatork± twórczo¶ci poetyckiej dzieci i m³odzie¿y. Zapytana, któr± z tych ról lubi najbardziej, odpowiedzia³a, ¿e wszystkie. Jednym z interesuj±cych wycinków jej twórczo¶ci jest poezja dla dzieci. Tomiki jej wierszy s± skierowane g³ównie do dzieci w wieku przedszkolnym i m³odszym szkolnym. Du¿a ilo¶æ tych utworów znalaz³a siê w programie szkolnym dla klas I-III.
Poetka uwa¿a³a, ¿e ksi±¿ka odgrywa w ¿yciu dziecka ogromn± rolê i kontakt z ni± powinien zacz±æ siê jak najwcze¶niej. Najprostsze wierszyki powinno siê ju¿ czytaæ dziecku rocznemu, gdy¿ je¶li nie bêdzie siê go oswajaæ ze specyficznym i trudnym jêzykiem ksi±¿ki, to siêgnie pó¼niej po atrakcyjniejsze dla niego w odbiorze, np. kasety video. Podkre¶la³a równie¿, ¿e ksi±¿ka musi byæ bardzo dobra by nie zosta³a odrzucona przez m³odego czytelnika. Przyznawa³a, ¿e pisarz ca³y czas powinien korygowaæ swoje pogl±dy i stale siê uczyæ aby zas³u¿yæ sobie na to, by go czytano. To jest wielki egzamin, podsumowywa³a Wawi³ow.
Pogl±dy na temat wprowadzania dziecka w ¶wiat ksi±¿ki poetka odzwierciedla³a w swoim ¿yciu prywatnym, gdy¿ jak przyznaje, czyta³a swoim dzieciom ju¿ od niemowlêctwa, a sama nauczy³a siê czytaæ w wieku lat czterech i czyta³a co tylko wpad³o jej w rêce. Wawi³ow uwa¿a³a, ze ¶wiat dziecka jest magiczny i ¿e czuje siê ono bli¿sze ¶wiatu zwierz±t ni¿ ludzi doros³ych. To, ¿e doro¶li tego nie rozumiej±, to wy³±cznie ich wina, poniewa¿ dziecko my¶li sercem, a wystarczy trochê uwagi i mi³o¶ci, ¿eby wszystko sta³o siê proste, mówi³a poetka.
Bardzo czêstym "pomocnikiem" Wawi³ow w jej twórczo¶ci poetyckiej dla najm³odszych, byli w³a¶nie oni sami. W poetyckiej twórczo¶ci ma³ych dzieci poetka odnajdywa³a ¼ród³o poznania ¶wiata doznañ dziecka korzysta³a z jego twórczo¶ci literackiej powstaj±cej w trakcie zabawy, z piosenek, wyliczanek, zgadywanek, a tak¿e z jego s³owotwórczej inwencji. Przyznawa³a równie¿, ¿e najwiêksz± jej mi³o¶ci± jest folklor, w którym teksty by³y poprawiane i wielokrotnie zmieniane przez ca³e wieki i jego echa s± widoczne w jej wierszach.
Dziecko jest wiêc w utworach Danuty Wawi³ow nie tylko ich adresatem, ale po czê¶ci równie¿ ich twórc±. Poetka siêga do bogatego skarbca ¶rodków stylistycznych i buduje swoje wiersze poprzez bogate i ró¿norodne metafory, porównania, wyliczenia i epitety, nie boi siê równie¿ "powa¿nej" elipsy. ¦wiat dziecka, który buduje, jest pe³en mi³o¶ci, zabawy, fantazji, zwierz±t, a tak¿e nauki, czyli tego, co w rozwoju ma³ego cz³owieka jest niezbêdne. Wszystkie te warto¶ci, które mo¿na znale¼æ w jej wierszach, pokazane s± przez pryzmat widzenia dziecka a nie doros³ego. To ono uczy w utworach Wawi³ow, to ono analizuje, prze¿ywa, pokazuje. Teksty pisane z pozycji dziecka pozwalaj± spojrzeæ na jego ¶wiat i zaprezentowaæ naturalny sposób my¶lenia m³odego bohatera. Takie patrzenie na otaczaj±c± nas rzeczywisto¶æ mo¿e przynie¶æ doros³emu czytelnikowi wiele korzy¶ci, a dla m³odego odbiorcy jest czym¶ naturalnym, bo swojskim. Alicja Baluchowa zauwa¿a, ¿e w tekstach tej poetki to dziecko dominuje nad doros³ym i to ono uczy m±drego prze¿ywania ¶wiata. Niestety, doros³y nie potrafi siê odnale¼æ w sytuacjach stworzonych przez dziecko i podj±æ z nim sensownego dialogu dla wiêkszo¶ci z nich spojrzenie dziecka na ¶wiat jest czym¶ naiwnym i przez to niewartym uwagi. Wiersze Wawi³ow przekonuj± jednak, ¿e tak byæ nie musi, a w naiwno¶ci zachowañ dziecka mo¿na odnale¼æ niejednokrotnie wiele cennych wskazówek. Tym jednak zajmie siê rozdzia³ czwarty, a ten po¶wiecony bêdzie warto¶ciom ¶wiata dziecka jakie kreuje poetka w swoich wierszach.
Wed³ug Jana Brzechwy, ci co pisz± dla dzieci, wznosz± lekki, malowniczy most, po którym mali czytelnicy chêtnie i niepostrze¿enie przechodz± do poezji wielkiej, do literatury klasycznej i wspó³czesnej. Most ów jest pewnego rodzaju zlepkiem warto¶ci, które poeta w swoich wierszach dla dzieci powinien zawrzeæ. Mówi±c o poezji adresowanej przede wszystkim do dzieci w wieku przedszkolnym, mamy tu na my¶li takie warto¶ci, jak: aktywizowanie emocji, budzenie wra¿liwo¶ci na sprawy ludzkie i piêkno otaczaj±cego ¶wiata, przekazywanie elementarnych wiadomo¶ci, rozwijanie umiejêtno¶ci postrzegania, pobudzania fantazji, wpajanie podstawowych norm moralnych i estetycznych. W poezji dla dzieci w m³odszym wieku szkolnym dodaæ jeszcze trzeba naukê i kszta³cenie wyobra¼ni. Poeci w ró¿noraki sposób próbuj± sprostaæ tym wymaganiom niezbêdnym do rozwoju prawid³owej psychiki dziecka. Danuta Wawi³ow robi to w doskona³y i charakterystyczny dla swojej twórczo¶ci sposób, przekazuj±c je poprzez warto¶ci, które maj± znaczenie w ¶wiecie ma³ego odbiorcy. Autorka przemawia do dzieci poprzez ich w³asny ¶wiat i jêzyk. Bogus³aw ¯urakowski nazywa tak± poezjê "paidia". Cecha ta polega na umiejêtno¶ci przedstawienia ¶wiata z pozycji dziecka, poprzez dobór i sposób ujêcia tematu, oraz strukturê wiersza z takimi ¶rodkami stylistycznymi, które s± dostosowane do mo¿liwo¶ci receptywnych dziecka. ¦wiat ujmowany z takiej pozycji to ¶wiat realistyczny i konkretny, a zarazem fantastyczny i magiczny, bo wszystko jest w nim mo¿liwe. ¦wiat dzieciêcy, którym pos³uguje siê Wawi³ow mo¿na pogrupowaæ w pewne nadrzêdne warto¶ci, takie jak: rodzina, zabawa, przyroda, sen oraz marzenia i imaginacje. W obrêbie tych grup mo¿na znale¼æ szereg innych, pomniejszych warto¶ci oraz stosunek ma³ego odbiorcy do owego ¶wiata. W tym rozdziale omówione zostan± cztery pierwsze. Poniewa¿ wyobra¼nia dzieciêca jest tematem wymagaj±cym szerszego omówienia, zostanie jej po¶wiêcony osobny rozdzia³ trzeci.
Jedn± z najwa¿niejszych warto¶ci w ¿yciu ma³ego cz³owieka jest rodzina, czyli osoby mu najbli¿sze: rodzice (szczególnie matka), rodzeñstwo, dziadkowie i mi³o¶æ, jak± ich darzy. Najbli¿sz± wiê¼ emocjonaln± ³±czy dziecko z matk± i wiele wierszy Wawi³ow na to wskazuje.

W wierszu Strasznie wa¿na rzecz, poetka opisuje mi³o¶æ dziecka do matki, akcentuj±c j± wykrzyknikami tak jak to czêsto wyra¿a dziecko:
Mamo, ja ciê bardzo kocham!
Nie ¿artujê ani trochê!


Podkre¶la te¿ wa¿no¶æ tego uczucia, powtarzaj±c w tym samym utworze:
Chce powiedzieæ ci w sekrecie
strasznie wa¿n± rzecz (...)
Zaraz powiem ci do ucha
strasznie wa¿n± rzecz (...)
Nie ¿artujê ani trochê!
Przecie¿ jak siê kogo¶ kocha,
to jest wa¿na rzecz!


Szczególn± uwagê trzeba tu zwróciæ na podkre¶lenie wa¿no¶ci owej mi³o¶ci przez podwojenie si³y epitetu wa¿na rzecz przymiotnikiem strasznie. Dzieci bardzo czêsto pos³uguj± siê tym wyrazem przy opisywaniu swoich emocji. W inny sposób mi³o¶æ dziecka do matki wyra¿a poetka w Mama ma zmartwienie, gdzie córeczka pragnie pocieszyæ swoj± zmartwion± mamê poprzez teatrzyk stworzony specjalnie dla niej, przyniesienie orzeszka, a jej jedynym marzeniem jest by mama siê ju¿ nie smuci³a:
Usi±dê sobie przy mamie,
obejmê mamê rêkami
i tak jej powiem na uszko:
"Mamusiu, moje jab³uszko!
Mamusiu moje s³oneczko!..."
Mama u¶miechnie siê do mnie
i powie: "Moja córeczko".


Kolejnym wyznacznikiem, ¿e matka pe³ni jedn± z najwa¿niejszych ról w ¿yciu dziecka s± wielokrotne zwroty kierowane w³a¶nie do niej: Usi±d¼ przy mnie mamusiu (O Rupakach), Daj mi rêkê, mamusiu (Lato) i czynno¶ci wykonywane dla niej i z ni±: Ulepi³am mamie domek (Niewidzialna plastelina), Idê z mam± na wystawê (Na wystawie). Matka jest równie¿ t± osob±, przy której dziecko czuje siê bezpieczne. W Jak tu ciemno! dziecko prosi:
Mama, mama,
posied¼ ze mn±! (...)
Za firank± kto¶ siê chowa, (...)
Mama, powiedz mu: "A kysz!"


W tym samym wierszu pojawia siê tak¿e osoba ojca:
Tata, tata,
posied¼ ze mn±!


Osoba ojca jest czêsto postrzegana przez dzieci jako kto¶, kto niczego siê nie boi, kto zawsze obroni przed z³ym. Jednak dzieci bardzo lubi± wchodziæ niejako w rolê rodziców, tak jak w wierszu Taki wielki pies, gdzie to dziecko jest osob± odwa¿n±, a w³asne lêki przypisuje doros³emu:
Za tym domem stoi buda
i w tej budzie jest
tylko nie bój siê, tatusiu!
Tylko nie bój siê, tatusiu!
taki wielki pies.


Utwór Wiersz o mnie pokazuje, jak dziecko przyjmuje ró¿ne role w zale¿no¶ci od tego, z którym z rodziców przebywa. Z ojcem mo¿e siê bawiæ, wcielaæ w postacie pirata, rycerza albo boksera, odgrywaæ kogo¶ innego, odwa¿nego:
Kiedy siê bawiê z tatem,
to jestem strasznym,
strasznym,
strasznym piratem.


Z mam± za¶ mo¿na byæ sob± ma³ym dzieckiem:
A kiedy przychodzi noc (...)
i mama wchodzi cichutko,
¿eby posiedzieæ ze mn±,
to nie jestem ¿adnym zwierzakiem
ani osob±,
tylko Kostkiem,
to znaczy sob±.


Poetka porusza równie¿ temat stosunków pomiêdzy rodzeñstwem. W wierszu Moja siostra królewna, opisuje uczucia jakie ¿ywi brat do siostry. W zale¿no¶ci od sytuacji jest ona najlepsza na ¶wiecie bo bajki mi czyta albo gra na flecie, lub jest wstrêtn± ropuch±, poniewa¿ stoi przed lustrem i mnie wcale nie s³ucha. Mimo, ¿e bywa ró¿nie pomiêdzy nimi i tak najwa¿niejsze jest to, ¿e siê kochaj±:
Jak j± r±bnê niechc±cy,
zaraz leci do mamy,
ale to jest niewa¿ne,
bo i tak siê kochamy
z moja siostr± królewn±.

Animizm i antropomorfizm s± w³a¶ciwe dzieciêcemu sposobowi my¶lenia, co Wawi³ow z chêci± wykorzystuje. W niezwykle humorystyczny sposób autorka mówi o mi³o¶ci matki do dziecka w utworze ¦winka:
Chwali³a ¶winka
swojego synka:
- Jaki milutki!
Jaki ¶liczniutki!
Ró¿owe uszki!
Króciutkie nó¿ki!
Weso³a minka!
Bura szczecinka!
A jaki ryjek!
A jaki brzuszek!
Ach, mój brudasek!
Ach, mój ¶wintuszek!

Wyliczenia te, zastosowane w formach deminutywnych, a wiêc nacechowane emocjonalnie dodatnio, s± niezwykle podobne do tych, jakie wiele dzieci s³yszy od swoich matek. Powoduj± nadto efekty humorystyczne.

Bardzo ciekawym wierszem opisuj±cym mi³o¶æ macierzyñsk± jest Spacerek, który, co w niewielu wierszach Wawi³ow stosuje, jest opisany z pozycji widzenia ¶wiata doros³ego a nie dziecka:
Rzucê do k±ta pracê,
pójdê na spacer z córk±.


Jednak pomimo zmienionej perspektywy wiersz ten jest pewnego rodzaju marzeniem dziecka o tym, by matka po¶wiêca³a mu wiêcej czasu, i by czas ten by³ wype³niony tak, jak pragnie tego dziecko:
I razem sobie zmy¶lamy
ró¿ne bajeczki i bzdurki.


Dziecko jest bardzo wyczulone na gniew rodziców i nie lubi, gdy siê d³ugo na niego gniewaj±, co Wawi³ow uwidacznia wPo¿a³uj mnie, gdzie dziecko poprzez gro¼bê, próbuje z³amaæ gniew jednego z rodziców:
Jak siê bêdziesz gniewaæ na mnie,
to o³ówki ci po³amiê, (...)
bêdê p³akaæ coraz gorzej (...)
Albo zaraz mnie poca³uj!...


W bardziej zabawny sposób pokazany jest gniew matki w wierszu Kociaczki, gdzie zantropomorfizowana kocia mama gniewa siê na swoje kocie dzieci, które zgubi³y ¶liniaczki. Tutaj dzieci na gniew jednego z rodziców odpowiadaj± nie gro¼b±, ale pro¶b± i zapewnieniem o swojej mi³o¶ci:
- Ach, mamusiu kochana,
ach nie gniewaj siê na nas,
my ciê przecie¿ tak strasznie kochamy!


Drug± niezwykle istotn± warto¶ci± w ¶wiecie dziecka jest zabawa i jego zabawki. Zabawa jest dla rozwoju dziecka przedszkolnego tym, czym dla ucznia nauka szkolna, a dla doros³ego praca, czyli g³ówn± form± jego dzia³alno¶ci, w toku której rozwija siê zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Dziecko chce siê bawiæ i wykonywaæ czynno¶ci, które s± dla niego przyjemne.
O zabawach dzieci mówi wiele wierszy Wawi³ow. Ka³u¿y¶ci opisuj± typow± zabawê podwórkow±, zabawê, która ze wzglêdów higienicznych czêsto nie podoba siê rodzicom. A przecie¿ zamiar jest jak najbardziej higieniczny:
Wygrzebuj± brud z ka³u¿y,
niech ka³u¿a bêdzie czysta! (...)
Rêkawiczk± i chusteczk±
dwóch b³ocistów chodnik czy¶ci.


W wierszu Li¶cie dziecko bawi±c siê udaje rodziców, w Kopareczce opowiada o swojej ukochanej zabawce, która jest wa¿niejsza nawet od nowszych i ³adniejszych zabawek:
Dajcie moj± kopareczkê,
chcê pobawiæ siê troszeczkê!
Moj± star±,
ukochan±,
po³aman±,
podrapan±
kopareczkê!


Inn± form± zabawy jest w³asna twórczo¶æ dziecka, na przyk³ad malarska ( w utworze Rysunek dziecko tworzy portrety rodziców) albo poetycka, w wierszu Jesieni± pogoda do tego stopnia inspiruje dziecko, ¿e tworzy wiersz:
Bêdê patrzy³ przez okno
na chmury,
bêdê s³ucha³, jak szumi
deszcz,
i mo¿e
wymy¶lê wiersz:
ZA GÓRAMI,
ZA LASAMI
MIESZKA£ KOTEK
ZAMIAUKANY.


Zabaw± dla dziecka jest równie¿ zabawa s³owem. Kot jest zamiaukany (Jesieni±), do ³ó¿ka przychodz± kolorowe rupaki (O Rupakach), dzieci bawi±ce siê w ka³u¿y to ka³u¿y¶ci, czyszcz±cy z b³ota chodnik to b³otni¶ci, kocistki karmi± koty, a szyszkami rzucaj± szyszkowi¶ci (Ka³u¿y¶ci). Cz³owiek gada po polsku a parasol po... parasolsku (Cz³owiek ze z³otym parasolem). Wszystkie te zabawy s³owne wi±¿± siê równie¿ z humorem, czêsto absurdalnym, przekornym. W wierszu Am stram gram mamy do czynienia z komizmem s³ownym:
Am stram gram!
Patrzcie, patrzcie, co ja mam!
Ja mam pi³kê ratatam!
Która skacze ratatam!


Powtórzenia ratatam nadaj± wierszowi rytmikê, któr± dzieci chêtnie odtwarzaj±. Zlepek am stram mo¿e inspirowaæ dziecko do tworzenia innych absurdalnych rymów. W utworze Strasznie wa¿na rzecz poetka ukazuje inny sposób zabawy s³ownej dziecka, poprzez u¿ycie elipsy:
by³y sobie dobre wró¿...
jedna mia³a krótkie nó¿...
druga mia³a dwie papu¿...


Wystêpuje te¿ komizm postaci (¦winka), czy sytuacji w wierszu Na wystawie, gdzie dziecko jako ³adny obraz postrzega widok z okna:
Co tu jest namalowane? (...)
A tu jaka¶ dziwna plama...
"Piêkny obraz" - mówi mama. (...)
Mamo, chod¼ tu! Mamo, zobacz!
To dopiero piêkny obraz! (...)
Tylko taka brzydka rama...
"To jest okno" mówi mama.


Zabaw± s³own± s± te¿ zagadki, które zawieraj± w sobie tak¿e absurdalny humor (Trudna zagadka):
Tatu¶ powiem ci zagadkê!
Na ulicy stoi klatka,
a w tej klatce sobie siedzi
bardzo du¿o z³ych nied¼wiedzi
i pilnuje klatki pies!
Zgadnij, tatu¶, co to jest?


Inn± form± zabawy mo¿e te¿ byæ przekomarzanie siê z innymi, tak jak w wierszu Jak ja siê nazywam, gdzie dziecko nie odpowiada na zadawane mu pytania, tylko zmy¶la:
- Powiedz, jak ty masz na imiê?
- Bardzo ró¿nie mam na imiê!
Ciapcia w lecie,
Klapcia w zimie
Bardzo dziwnie mam na imiê!


Wiersze Wawi³ow, dowodz± równie¿ tego, ¿e dziecku nie potrzeba zbyt wiele do zabawy. Stara koparka (Kopareczka), ka³u¿a, szyszki (Ka³u¿y¶ci), pi³ka (Am stram gram), go³êbie piórka czy zmy¶lanie bajek (Spacerek). Form± zabawy jest równie¿ chêæ spêdzania swojego wolnego czasu poprzez wykonywanie prozaicznych i niepotrzebnych z punktu widzenia doros³ego czynno¶ci:
A ja chcia³bym przez ka³u¿e
i¶æ godzinê albo d³u¿ej,
trzy godziny lizaæ lody,
gapiæ siê na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na ¿aby, i na chmury,
albo z b³ota lepiæ kule
i nie spieszyæ siê w ogóle...
(Szybko!)

Jak siê okazuje w wierszu Niewidzialna plastelina, do zabawy nie jest potrzebna ¿adna rzecz oprócz w³asnej wyobra¼ni:
Ulepi³am mamie domek
z niewidzialnej plasteliny,
dwa okienka, dwa kominy
z niewidzialnej plasteliny.

Zabawki dziecka czêsto w jego wyobra¼ni staj± siê ¿ywymi, prawdziwymi. W wierszach Kopareczka i Marysia i mi¶, poprzez zastosowanie przez Wawi³ow animizacji, koparka oraz pluszowy nied¼wiadek s± wspó³uczestnikami w zabawie:
Po dywanie poje¼dzimy,
posyczymy, powarczymy,
wykopiemy w ziemi dziurê,
dostaniemy za to w skórê.
(Kopareczka);
A Misio by³ br±zowy
i gruby by³ troszeczkê
i biega³ za Marysi±
do parku i nad rzeczkê.
i razem siê bawili,
i razem jedli kisiel...
(Marysia i mi¶)

U dziecka dominuje postawa nienaukowa, magiczna i cechuje je my¶lenie prymitywne. Nie potrafi±c my¶leæ w sposób racjonalny, dziecko wyja¶nia sobie otaczaj±cy ¶wiat w sposób animistyczny i antropomorficzny. Przyroda jest tym, co bardzo interesuje dzieci. Poprzez jej o¿ywienie dziecko doszukuje siê w tym, co je otacza, cech ¿ycia i w³a¶ciwo¶ci ludzkich.
Jak zaznacza Cie¶likowski, we wspó³czesnej poezji dzieciêcej, zwierzêta nie s± ju¿ poprzebieranymi lud¼mi, ale s± sob±. S± traktowane w sposób naturalny. Wawi³ow stosuje w swoich wierszach szereg antropomorfizacji. Czêsto poddawane s± temu zabiegowi zwierzêta, na przyk³ad w wierszu Zoo, nied¼wiedzie siê bij±, a rybki u¶miechaj±, w utworze Wilki zwierzêta te rozrabiaj± by wieczorem zmêczone po³o¿yæ siê spaæ, w wierszu Dwa ptaszki, ptaki rozmawiaj± z robaczkami, w wierszu Pan Sikorek opisana jest historia ptaka, który chodzi³ w jednym bucie, w utworze Pojedynek bój tocz± chrab±szcz i ¿uk jelonek:
Chrab±szcz i ¿uk jelonek
stoczyli bój pod mleczem. (...)
Chusteczk± powiewaj±c,
z góry patrzy³a mucha,
a komar gra³ na lutni,
a truteñ w tr±bê dmucha³.

Podobnie ro¶liny s± wa¿ne w ¿yciu dziecka. W wierszu Trawy ¼dziebe³ko trawa rozmawia ze ska³±, w utworze Drzewo dziecko obserwuje je i przypisuje mu szereg cech ludzkich:
Rêce wyci±ga³o,
nieba dosiêga³o
i ¶mia³o siê, ¶mia³o...
Teraz stoi smutne.

To, co wa¿ne dla dziecka w otaczaj±cym je ¶wiecie, to równie¿ zjawiska przyrody. One tak¿e o¿ywaj± w oczach ma³ego cz³owieka. Wiatr siê gniewa, krzyczy, gwi¿d¿e, szarpie drzewa (Jak tu ciemno).
Wawi³ow przedstawia te¿ w swoich wierszach to, jak dziecko postrzega przyrodê. Uroki zimy opisuje w wierszach Lepimy ze ¶niegu synka i córeczkê i ¦nie¿ysko, gdzie bia³a zima leci do dzieci bia³ym samolotem a zamiast telewizji dzieci wol± przewracanki w ¶niegu:
Co tam teleferie,
co tam teleranki,
kiedy my wolimy
w ¶niegu przewracanki.

W wierszu Lato opisane s± uroki lata:
Drzewa bêd± zielone,
góry bêd± zielone (...)
Wiesz, dlaczego zielone?
Bo to bêdzie lato!

Znale¼æ te¿ mo¿na szereg opisów przyrody i jej zjawisk: Wieczór (Nadchodzi wieczór/ca³y niebieski), Drzewo, Jab³onka, Ptaki, Wieczór w ³azienkach , Jak wygl±da wiatr?:
Mo¿e to jest ptak,
co ma gniazdo w chmurach? (...)
Mo¿e to jest koñ?
Grzywê ma z p³omieni (...)
Mo¿e to jest ch³opak,
co ma osiem lat? (Jak wygl±da wiatr?);

Znów przylecia³y ptaki!
Z dalekiej krainy ptaki!
Te same, te same ptaki,
co ciep³ym wracaj± latem!
Czerwieni± p³on± ich pióra,
¿arzy siê skrzyde³ purpura.
(Ptaki)

To, co zwi±zane z przyrod± to przede wszystkim obcowanie z ni±. W Zoo jest to wycieczka do ¶wiata zwierz±t, w wierszach Lato, Spacerek, W parku, Wêdrówka widaæ chêæ dziecka do przebywania na ¶wie¿ym powietrzu, w otoczeniu przyrody:
Le¿ê sobie w parku
na trawie (...)
Wa¿ka mi usiad³a
na d³oni (...)
Le¿ê pod drzewami. (W parku)
I na zielonej trawie
ró¿ne zwierzêta
bêd± siê z nami bawiæ
w berka i chowanego.
(Wêdrówka)

Jest te¿ szereg wierszy, opisuj±cych zwierzêta i ich przygody: Ptaki, Kogucik, Kto zabi³ kota mruczka?, Kruk i ¿abka, ¦winka, Pojedynek, Dziwna bajeczka i wiele innych. W przypadku tych utworów bardzo widoczne jest w nich zabarwienie komizmem, nawet je¶li ich mora³ jest w pewien sposób okrutny (Kto zabi³ kota mruczka?, Kruk i ¿abka):
- Kto zabi³ kota Mruczka?
- Ja - odpowiedzia³ wróbel -
ze swojej flinty grubej
zabi³em kota Mruczka. (...)
- Kto go do grobu z³o¿y³?
- Ja, odpowiedzia³ komar. -
Tymi rêkami dwoma
jam go do grobu z³o¿y³. (...)
- Kto chce wyg³osiæ mowê?
- Ja odpowiedzia³ Mruczek -
zaraz was tu nauczê,
jak siê wyg³asza mowê!...
(Kto zabi³ kota Mruczka)

Sen spe³nia w ¿yciu dziecka bardzo wa¿n± rolê i podobnie jak w przypadku wiêzi rodzicielskiej, czy zabawy, jest on bardzo istotn± warto¶ci± w jego ¶wiecie. Sen daje mu odpoczynek po i przed zabaw±, jest równie¿ okazj± do nawi±zania wiêzi z rodzicami, poprzez opowiadanie bajek, przytulanie, ¶piewanie ko³ysanek, czy odganianie z³ych duchów wokó³ czynno¶ci spania tworzy siê pewien obrz±dek. Spanie jest te¿ okazj± do tego, aby ¶niæ. We ¶nie uwidaczniaj± siê prze¿ycia dziecka. Przyjemne doznania sprawiaj±, ¿e sen jest spokojny i zdrowy. Straszne historie, z³e samopoczucie lub jakie¶ przykre zdarzenia, mog± wywo³ywaæ lêk i poczucie zagro¿enia, co powoduje koszmary i niespokojny sen. W wierszach Wawi³ow mo¿na odnale¼æ szereg utworów zwi±zanych z t± tematyk±.
Najbardziej charakterystyczne wiersze bêd±ce czê¶ci± obrzêdu zasypiania, to ko³ysanki. Wiêkszo¶æ matek usypia swoje dzieci poprzez ¶piew. Ko³ysanka, Na wysokim drzewie, Luli, synku, luli s± jakby ¿ywcem wyjête ze starych ko³ysanek ludowych i oddaj± nastrój towarzysz±cy zasypianiu, czyli ¶wiat na pograniczu realizmu i magii:
Luli, synku, luli,
¶nieg ziemiê otuli³. (...)
Luli, synku, luli,
za¶nij mi czym prêdzej. (Luli, synku, luli);

Lulaj¿e mi, lulaj
w kolebce zielonej... (Ko³ysanka);

Lulaj, synku, lulaj
pod listeczkiem klonu.
(Na wysokim drzewie)

Zasypianie jest czym¶ magicznym, wchodzeniem do ¶wiata pe³nego czarów, spokoju, dobra (Zasypianie):
Lampa zgaszona w pokoju.
Wojtek odje¿d¿a na koniu (...)
Wojtek jest taki szczê¶liwy. (...)
Magda odp³ywa jak ryba,
w podwodnym, cudownym ¶wiecie (...)
Noc siad³a na oknie.

Równie czêsto pojawiaj± siê utwory o lêku przed zasypianiem. Niekiedy, gdy dziecko k³adzie siê spaæ do ³ó¿ka, przychodz± do niego kolorowe stworzonka (O Rupakach):
Wiesz, kto do mnie przychodzi,
jak siê k³adê do ³ó¿ka?
Takie ¶liczne, puchate,
kolorowe jak ptaki...
Za nic w ¶wiecie nie zgadniesz!
To przychodz± RUPAKI!

Innym razem jest to czarny, bardzo dobry lew (Czarny lew). Czê¶ciej jednak lêk przed ciemno¶ci±, samotno¶ci±, czy zas³yszane gdzie¶ nieprzyjemne historie, nie pozwalaj± dziecku zasn±æ spokojnie. Szczególnie ciemno¶æ przera¿a, wyobra¼nia p³ata figle (Jak tu ciemno!):
Jak tu ciemno! (...)
Za firank± kto¶ siê chowa,
czarne skrzyd³a ma jak sowa.
Popatrz, popatrz, tam wysoko
¶wieci w mroku jego oko!
Czy on tutaj nie przyleci?
Czy on nie je ma³ych dzieci?

Straszone przez innych dziecko widzi we ¶nie wilki, które k³api± strasznie zêbiskami (Oj, strach!). Jednak dziecko potrafi sobie z tym poradziæ, zamieniaj±c to co z³e i nieprzyjazne, w dobre i przytulne (Jak tu ciemno!):
Wiem! Pod ko³drê g³owê schowam!
Bêdê dziuplê mia³ jak sowa,
bêdê norkê mia³ jak chomik,
bêdê mia³ swój w³asny domek!
Bêdê domek mia³ malutki
i cieplutki i miêciutki...
Jak tu ciemno!
Jak tu fajnie!
¦piê...

Sen przynosi te¿ czêsto mi³e sny, a nie koszmary. W wierszu Go³±bek dziecko opowiada o ¶nie, w którym móg³ przytuliæ go³êbia:
Raz
mia³em taki sen,
¿e po ³ó¿ku mi chodzi go³±bek.
Grucha³ tak cichusieñko
i mog³em go dotkn±æ
rêk±.

Dzieci czêsto nie chc± siê k³a¶æ spaæ, gdy siê ich o to prosi, wiêc rodzice musz± odwo³ywaæ siê do ró¿nych sposobów, najczê¶ciej straszenia dziecka:
Po mie¶cie, po mie¶cie,
o pó¼nej godzinie,
chodzi Nocny Marek
w nocnej koszulinie. (...)
W rêku trzyma ¶wieczkê,
st±pa na paluszkach...
Dzieciaki, dzieciaki,
uciekaæ do ³ó¿ka! (Nocny Marek);

Kto pójdzie pierwszy do ³ó¿ka,
dostanie z makiem placuszka!
Kto pójdzie drugi do ³ó¿ka,
dostanie tylko okruszka!
A co ten trzeci dostanie?
A trzeci dostanie lanie!
(Kto pierwszy pójdzie do ³ó¿ka)

Jest te¿ szereg wierszy dotycz±cych marzeñ sennych (Nocny spacerek, Skrzydlate dzieci)i samego snu (Senna piosenka, Idzie sen do synka). W wierszu Idzie sen do synka jest w ciekawy sposób opisana czynno¶æ zasypiania. Gdy zasypiamy, sen przychodzi do nas powoli, wchodzimy w jego ró¿ne fazy, a wszystko to dlatego, ¿e idzie on do nas z daleka:
Idzie sen do synka
poprzez senne morza,
przez ciemne bezdro¿a
idzie, idzie sen. (...)
Idzie, idzie sen
przez dwana¶cie miast.
Nie zatrzymuj go,
nie wo³aj,
by zd±¿y³ na czas.

Analizowane utwory przedstawiaj± kilka podstawowych warto¶ci, które charakteryzuj± ¶wiat dziecka. Wszystkie one wyra¿aj± prze¿ycia dziecka, jego emocje, które towarzysz± mu w wzrastaniu i poznawaniu realnego ¶wiata. Je¶li chodzi o trafno¶æ w ujmowanym przez poetkê spojrzeniu na ¶wiat dziecka, to du¿± rolê spe³nia tu bogate u¿ycie ¶rodków stylistycznych: animizacja i antropomorfizacja, hiperbolizacja (np. w utworze Taki wielki pies),onomatopeje (np.posyczymy, powarczymy w Kopareczce), pytania retoryczne (np. w wierszu Czego mi siê chce?), dialogi (np. Kruk i ¿abka, Kto zabi³ kota Mruczka?), liczne epitety i bogate metafory, zdrobnienia (Kopareczka), neologizmy (Am stram gram, O Rupakach), tajemniczo¶æ i bajkowo¶æ (Dzieci w lesie), muzyczno¶æ, rymy, humor i ró¿nego rodzaju komizm, zdania wykrzyknikowe i wiele innych.
Jednak warto¶ci± dominuj±c± w dzieciêcym postrzeganiu ¶wiata jest jego wyobra¼nia, co widaæ ju¿ na przyk³adzie zanalizowanych wierszy. Jest to temat obszerny i wymagaj±cy kilku dodatkowych wyja¶nieñ, dlatego jego analizie po¶wiêcony jest odrêbny rozdzia³.



PowrótNa poprzedni± stronê

Na g³ówn± stronê