|
"STRASZNIE WA¯NA RZECZ" - DZIECIÊCE POSTRZEGANIE ¦WIATA W WIERSZACH DANUTY WAWI£OW
¯ycie moje to ciemne, to ¶wieci, pe³ne wierszy i pe³ne dzieci. Danuta Wawi³ow by³a poetk±, prozaikiem, t³umaczk± tekstów literackich z kilku jêzyków, autork± s³uchowisk radiowych, tekstów piosenek i widowiska teatralnego. By³a równie¿ znawczyni± folkloru dzieciêcego i uniwersalnego, a tak¿e popularyzatork± twórczo¶ci poetyckiej dzieci i m³odzie¿y. Zapytana, któr± z tych ról lubi najbardziej, odpowiedzia³a, ¿e wszystkie. Jednym z interesuj±cych wycinków jej twórczo¶ci jest poezja dla dzieci. Tomiki jej wierszy s± skierowane g³ównie do dzieci w wieku przedszkolnym i m³odszym szkolnym. Du¿a ilo¶æ tych utworów znalaz³a siê w programie szkolnym dla klas I-III. Poetka uwa¿a³a, ¿e ksi±¿ka odgrywa w ¿yciu dziecka ogromn± rolê i kontakt z ni± powinien zacz±æ siê jak najwcze¶niej. Najprostsze wierszyki powinno siê ju¿ czytaæ dziecku rocznemu, gdy¿ je¶li nie bêdzie siê go oswajaæ ze specyficznym i trudnym jêzykiem ksi±¿ki, to siêgnie pó¼niej po atrakcyjniejsze dla niego w odbiorze, np. kasety video. Podkre¶la³a równie¿, ¿e ksi±¿ka musi byæ bardzo dobra by nie zosta³a odrzucona przez m³odego czytelnika. Przyznawa³a, ¿e pisarz ca³y czas powinien korygowaæ swoje pogl±dy i stale siê uczyæ aby zas³u¿yæ sobie na to, by go czytano. To jest wielki egzamin, podsumowywa³a Wawi³ow. Pogl±dy na temat wprowadzania dziecka w ¶wiat ksi±¿ki poetka odzwierciedla³a w swoim ¿yciu prywatnym, gdy¿ jak przyznaje, czyta³a swoim dzieciom ju¿ od niemowlêctwa, a sama nauczy³a siê czytaæ w wieku lat czterech i czyta³a co tylko wpad³o jej w rêce. Wawi³ow uwa¿a³a, ze ¶wiat dziecka jest magiczny i ¿e czuje siê ono bli¿sze ¶wiatu zwierz±t ni¿ ludzi doros³ych. To, ¿e doro¶li tego nie rozumiej±, to wy³±cznie ich wina, poniewa¿ dziecko my¶li sercem, a wystarczy trochê uwagi i mi³o¶ci, ¿eby wszystko sta³o siê proste, mówi³a poetka. Bardzo czêstym "pomocnikiem" Wawi³ow w jej twórczo¶ci poetyckiej dla najm³odszych, byli w³a¶nie oni sami. W poetyckiej twórczo¶ci ma³ych dzieci poetka odnajdywa³a ¼ród³o poznania ¶wiata doznañ dziecka korzysta³a z jego twórczo¶ci literackiej powstaj±cej w trakcie zabawy, z piosenek, wyliczanek, zgadywanek, a tak¿e z jego s³owotwórczej inwencji. Przyznawa³a równie¿, ¿e najwiêksz± jej mi³o¶ci± jest folklor, w którym teksty by³y poprawiane i wielokrotnie zmieniane przez ca³e wieki i jego echa s± widoczne w jej wierszach. Dziecko jest wiêc w utworach Danuty Wawi³ow nie tylko ich adresatem, ale po czê¶ci równie¿ ich twórc±. Poetka siêga do bogatego skarbca ¶rodków stylistycznych i buduje swoje wiersze poprzez bogate i ró¿norodne metafory, porównania, wyliczenia i epitety, nie boi siê równie¿ "powa¿nej" elipsy. ¦wiat dziecka, który buduje, jest pe³en mi³o¶ci, zabawy, fantazji, zwierz±t, a tak¿e nauki, czyli tego, co w rozwoju ma³ego cz³owieka jest niezbêdne. Wszystkie te warto¶ci, które mo¿na znale¼æ w jej wierszach, pokazane s± przez pryzmat widzenia dziecka a nie doros³ego. To ono uczy w utworach Wawi³ow, to ono analizuje, prze¿ywa, pokazuje. Teksty pisane z pozycji dziecka pozwalaj± spojrzeæ na jego ¶wiat i zaprezentowaæ naturalny sposób my¶lenia m³odego bohatera. Takie patrzenie na otaczaj±c± nas rzeczywisto¶æ mo¿e przynie¶æ doros³emu czytelnikowi wiele korzy¶ci, a dla m³odego odbiorcy jest czym¶ naturalnym, bo swojskim. Alicja Baluchowa zauwa¿a, ¿e w tekstach tej poetki to dziecko dominuje nad doros³ym i to ono uczy m±drego prze¿ywania ¶wiata. Niestety, doros³y nie potrafi siê odnale¼æ w sytuacjach stworzonych przez dziecko i podj±æ z nim sensownego dialogu dla wiêkszo¶ci z nich spojrzenie dziecka na ¶wiat jest czym¶ naiwnym i przez to niewartym uwagi. Wiersze Wawi³ow przekonuj± jednak, ¿e tak byæ nie musi, a w naiwno¶ci zachowañ dziecka mo¿na odnale¼æ niejednokrotnie wiele cennych wskazówek. Tym jednak zajmie siê rozdzia³ czwarty, a ten po¶wiecony bêdzie warto¶ciom ¶wiata dziecka jakie kreuje poetka w swoich wierszach. Wed³ug Jana Brzechwy, ci co pisz± dla dzieci, wznosz± lekki, malowniczy most, po którym mali czytelnicy chêtnie i niepostrze¿enie przechodz± do poezji wielkiej, do literatury klasycznej i wspó³czesnej. Most ów jest pewnego rodzaju zlepkiem warto¶ci, które poeta w swoich wierszach dla dzieci powinien zawrzeæ. Mówi±c o poezji adresowanej przede wszystkim do dzieci w wieku przedszkolnym, mamy tu na my¶li takie warto¶ci, jak: aktywizowanie emocji, budzenie wra¿liwo¶ci na sprawy ludzkie i piêkno otaczaj±cego ¶wiata, przekazywanie elementarnych wiadomo¶ci, rozwijanie umiejêtno¶ci postrzegania, pobudzania fantazji, wpajanie podstawowych norm moralnych i estetycznych. W poezji dla dzieci w m³odszym wieku szkolnym dodaæ jeszcze trzeba naukê i kszta³cenie wyobra¼ni. Poeci w ró¿noraki sposób próbuj± sprostaæ tym wymaganiom niezbêdnym do rozwoju prawid³owej psychiki dziecka. Danuta Wawi³ow robi to w doskona³y i charakterystyczny dla swojej twórczo¶ci sposób, przekazuj±c je poprzez warto¶ci, które maj± znaczenie w ¶wiecie ma³ego odbiorcy. Autorka przemawia do dzieci poprzez ich w³asny ¶wiat i jêzyk. Bogus³aw ¯urakowski nazywa tak± poezjê "paidia". Cecha ta polega na umiejêtno¶ci przedstawienia ¶wiata z pozycji dziecka, poprzez dobór i sposób ujêcia tematu, oraz strukturê wiersza z takimi ¶rodkami stylistycznymi, które s± dostosowane do mo¿liwo¶ci receptywnych dziecka. ¦wiat ujmowany z takiej pozycji to ¶wiat realistyczny i konkretny, a zarazem fantastyczny i magiczny, bo wszystko jest w nim mo¿liwe. ¦wiat dzieciêcy, którym pos³uguje siê Wawi³ow mo¿na pogrupowaæ w pewne nadrzêdne warto¶ci, takie jak: rodzina, zabawa, przyroda, sen oraz marzenia i imaginacje. W obrêbie tych grup mo¿na znale¼æ szereg innych, pomniejszych warto¶ci oraz stosunek ma³ego odbiorcy do owego ¶wiata. W tym rozdziale omówione zostan± cztery pierwsze. Poniewa¿ wyobra¼nia dzieciêca jest tematem wymagaj±cym szerszego omówienia, zostanie jej po¶wiêcony osobny rozdzia³ trzeci. Jedn± z najwa¿niejszych warto¶ci w ¿yciu ma³ego cz³owieka jest rodzina, czyli osoby mu najbli¿sze: rodzice (szczególnie matka), rodzeñstwo, dziadkowie i mi³o¶æ, jak± ich darzy. Najbli¿sz± wiê¼ emocjonaln± ³±czy dziecko z matk± i wiele wierszy Wawi³ow na to wskazuje. W wierszu Strasznie wa¿na rzecz, poetka opisuje mi³o¶æ dziecka do matki, akcentuj±c j± wykrzyknikami tak jak to czêsto wyra¿a dziecko: Mamo, ja ciê bardzo kocham! Nie ¿artujê ani trochê! Podkre¶la te¿ wa¿no¶æ tego uczucia, powtarzaj±c w tym samym utworze: Chce powiedzieæ ci w sekrecie strasznie wa¿n± rzecz (...) Zaraz powiem ci do ucha strasznie wa¿n± rzecz (...) Nie ¿artujê ani trochê! Przecie¿ jak siê kogo¶ kocha, to jest wa¿na rzecz! Szczególn± uwagê trzeba tu zwróciæ na podkre¶lenie wa¿no¶ci owej mi³o¶ci przez podwojenie si³y epitetu wa¿na rzecz przymiotnikiem strasznie. Dzieci bardzo czêsto pos³uguj± siê tym wyrazem przy opisywaniu swoich emocji. W inny sposób mi³o¶æ dziecka do matki wyra¿a poetka w Mama ma zmartwienie, gdzie córeczka pragnie pocieszyæ swoj± zmartwion± mamê poprzez teatrzyk stworzony specjalnie dla niej, przyniesienie orzeszka, a jej jedynym marzeniem jest by mama siê ju¿ nie smuci³a: Usi±dê sobie przy mamie, obejmê mamê rêkami i tak jej powiem na uszko: "Mamusiu, moje jab³uszko! Mamusiu moje s³oneczko!..." Mama u¶miechnie siê do mnie i powie: "Moja córeczko". Kolejnym wyznacznikiem, ¿e matka pe³ni jedn± z najwa¿niejszych ról w ¿yciu dziecka s± wielokrotne zwroty kierowane w³a¶nie do niej: Usi±d¼ przy mnie mamusiu (O Rupakach), Daj mi rêkê, mamusiu (Lato) i czynno¶ci wykonywane dla niej i z ni±: Ulepi³am mamie domek (Niewidzialna plastelina), Idê z mam± na wystawê (Na wystawie). Matka jest równie¿ t± osob±, przy której dziecko czuje siê bezpieczne. W Jak tu ciemno! dziecko prosi: Mama, mama, posied¼ ze mn±! (...) Za firank± kto¶ siê chowa, (...) Mama, powiedz mu: "A kysz!" W tym samym wierszu pojawia siê tak¿e osoba ojca: Tata, tata, posied¼ ze mn±! Osoba ojca jest czêsto postrzegana przez dzieci jako kto¶, kto niczego siê nie boi, kto zawsze obroni przed z³ym. Jednak dzieci bardzo lubi± wchodziæ niejako w rolê rodziców, tak jak w wierszu Taki wielki pies, gdzie to dziecko jest osob± odwa¿n±, a w³asne lêki przypisuje doros³emu: Za tym domem stoi buda i w tej budzie jest tylko nie bój siê, tatusiu! Tylko nie bój siê, tatusiu! taki wielki pies. Utwór Wiersz o mnie pokazuje, jak dziecko przyjmuje ró¿ne role w zale¿no¶ci od tego, z którym z rodziców przebywa. Z ojcem mo¿e siê bawiæ, wcielaæ w postacie pirata, rycerza albo boksera, odgrywaæ kogo¶ innego, odwa¿nego: Kiedy siê bawiê z tatem, to jestem strasznym, strasznym, strasznym piratem. Z mam± za¶ mo¿na byæ sob± ma³ym dzieckiem: A kiedy przychodzi noc (...) i mama wchodzi cichutko, ¿eby posiedzieæ ze mn±, to nie jestem ¿adnym zwierzakiem ani osob±, tylko Kostkiem, to znaczy sob±. Poetka porusza równie¿ temat stosunków pomiêdzy rodzeñstwem. W wierszu Moja siostra królewna, opisuje uczucia jakie ¿ywi brat do siostry. W zale¿no¶ci od sytuacji jest ona najlepsza na ¶wiecie bo bajki mi czyta albo gra na flecie, lub jest wstrêtn± ropuch±, poniewa¿ stoi przed lustrem i mnie wcale nie s³ucha. Mimo, ¿e bywa ró¿nie pomiêdzy nimi i tak najwa¿niejsze jest to, ¿e siê kochaj±: Jak j± r±bnê niechc±cy, zaraz leci do mamy, ale to jest niewa¿ne, bo i tak siê kochamy z moja siostr± królewn±. Animizm i antropomorfizm s± w³a¶ciwe dzieciêcemu sposobowi my¶lenia, co Wawi³ow z chêci± wykorzystuje. W niezwykle humorystyczny sposób autorka mówi o mi³o¶ci matki do dziecka w utworze ¦winka: Chwali³a ¶winka swojego synka: - Jaki milutki! Jaki ¶liczniutki! Ró¿owe uszki! Króciutkie nó¿ki! Weso³a minka! Bura szczecinka! A jaki ryjek! A jaki brzuszek! Ach, mój brudasek! Ach, mój ¶wintuszek! Wyliczenia te, zastosowane w formach deminutywnych, a wiêc nacechowane emocjonalnie dodatnio, s± niezwykle podobne do tych, jakie wiele dzieci s³yszy od swoich matek. Powoduj± nadto efekty humorystyczne. Bardzo ciekawym wierszem opisuj±cym mi³o¶æ macierzyñsk± jest Spacerek, który, co w niewielu wierszach Wawi³ow stosuje, jest opisany z pozycji widzenia ¶wiata doros³ego a nie dziecka: Rzucê do k±ta pracê, pójdê na spacer z córk±. Jednak pomimo zmienionej perspektywy wiersz ten jest pewnego rodzaju marzeniem dziecka o tym, by matka po¶wiêca³a mu wiêcej czasu, i by czas ten by³ wype³niony tak, jak pragnie tego dziecko: I razem sobie zmy¶lamy ró¿ne bajeczki i bzdurki. Dziecko jest bardzo wyczulone na gniew rodziców i nie lubi, gdy siê d³ugo na niego gniewaj±, co Wawi³ow uwidacznia wPo¿a³uj mnie, gdzie dziecko poprzez gro¼bê, próbuje z³amaæ gniew jednego z rodziców: Jak siê bêdziesz gniewaæ na mnie, to o³ówki ci po³amiê, (...) bêdê p³akaæ coraz gorzej (...) Albo zaraz mnie poca³uj!... W bardziej zabawny sposób pokazany jest gniew matki w wierszu Kociaczki, gdzie zantropomorfizowana kocia mama gniewa siê na swoje kocie dzieci, które zgubi³y ¶liniaczki. Tutaj dzieci na gniew jednego z rodziców odpowiadaj± nie gro¼b±, ale pro¶b± i zapewnieniem o swojej mi³o¶ci: - Ach, mamusiu kochana, ach nie gniewaj siê na nas, my ciê przecie¿ tak strasznie kochamy! Drug± niezwykle istotn± warto¶ci± w ¶wiecie dziecka jest zabawa i jego zabawki. Zabawa jest dla rozwoju dziecka przedszkolnego tym, czym dla ucznia nauka szkolna, a dla doros³ego praca, czyli g³ówn± form± jego dzia³alno¶ci, w toku której rozwija siê zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Dziecko chce siê bawiæ i wykonywaæ czynno¶ci, które s± dla niego przyjemne. O zabawach dzieci mówi wiele wierszy Wawi³ow. Ka³u¿y¶ci opisuj± typow± zabawê podwórkow±, zabawê, która ze wzglêdów higienicznych czêsto nie podoba siê rodzicom. A przecie¿ zamiar jest jak najbardziej higieniczny: Wygrzebuj± brud z ka³u¿y, niech ka³u¿a bêdzie czysta! (...) Rêkawiczk± i chusteczk± dwóch b³ocistów chodnik czy¶ci. W wierszu Li¶cie dziecko bawi±c siê udaje rodziców, w Kopareczce opowiada o swojej ukochanej zabawce, która jest wa¿niejsza nawet od nowszych i ³adniejszych zabawek: Dajcie moj± kopareczkê, chcê pobawiæ siê troszeczkê! Moj± star±, ukochan±, po³aman±, podrapan± kopareczkê! Inn± form± zabawy jest w³asna twórczo¶æ dziecka, na przyk³ad malarska ( w utworze Rysunek dziecko tworzy portrety rodziców) albo poetycka, w wierszu Jesieni± pogoda do tego stopnia inspiruje dziecko, ¿e tworzy wiersz: Bêdê patrzy³ przez okno na chmury, bêdê s³ucha³, jak szumi deszcz, i mo¿e wymy¶lê wiersz: ZA GÓRAMI, ZA LASAMI MIESZKA£ KOTEK ZAMIAUKANY. Zabaw± dla dziecka jest równie¿ zabawa s³owem. Kot jest zamiaukany (Jesieni±), do ³ó¿ka przychodz± kolorowe rupaki (O Rupakach), dzieci bawi±ce siê w ka³u¿y to ka³u¿y¶ci, czyszcz±cy z b³ota chodnik to b³otni¶ci, kocistki karmi± koty, a szyszkami rzucaj± szyszkowi¶ci (Ka³u¿y¶ci). Cz³owiek gada po polsku a parasol po... parasolsku (Cz³owiek ze z³otym parasolem). Wszystkie te zabawy s³owne wi±¿± siê równie¿ z humorem, czêsto absurdalnym, przekornym. W wierszu Am stram gram mamy do czynienia z komizmem s³ownym: Am stram gram! Patrzcie, patrzcie, co ja mam! Ja mam pi³kê ratatam! Która skacze ratatam! Powtórzenia ratatam nadaj± wierszowi rytmikê, któr± dzieci chêtnie odtwarzaj±. Zlepek am stram mo¿e inspirowaæ dziecko do tworzenia innych absurdalnych rymów. W utworze Strasznie wa¿na rzecz poetka ukazuje inny sposób zabawy s³ownej dziecka, poprzez u¿ycie elipsy: by³y sobie dobre wró¿... jedna mia³a krótkie nó¿... druga mia³a dwie papu¿... Wystêpuje te¿ komizm postaci (¦winka), czy sytuacji w wierszu Na wystawie, gdzie dziecko jako ³adny obraz postrzega widok z okna: Co tu jest namalowane? (...) A tu jaka¶ dziwna plama... "Piêkny obraz" - mówi mama. (...) Mamo, chod¼ tu! Mamo, zobacz! To dopiero piêkny obraz! (...) Tylko taka brzydka rama... "To jest okno" mówi mama. Zabaw± s³own± s± te¿ zagadki, które zawieraj± w sobie tak¿e absurdalny humor (Trudna zagadka): Tatu¶ powiem ci zagadkê! Na ulicy stoi klatka, a w tej klatce sobie siedzi bardzo du¿o z³ych nied¼wiedzi i pilnuje klatki pies! Zgadnij, tatu¶, co to jest? Inn± form± zabawy mo¿e te¿ byæ przekomarzanie siê z innymi, tak jak w wierszu Jak ja siê nazywam, gdzie dziecko nie odpowiada na zadawane mu pytania, tylko zmy¶la: - Powiedz, jak ty masz na imiê? - Bardzo ró¿nie mam na imiê! Ciapcia w lecie, Klapcia w zimie Bardzo dziwnie mam na imiê! Wiersze Wawi³ow, dowodz± równie¿ tego, ¿e dziecku nie potrzeba zbyt wiele do zabawy. Stara koparka (Kopareczka), ka³u¿a, szyszki (Ka³u¿y¶ci), pi³ka (Am stram gram), go³êbie piórka czy zmy¶lanie bajek (Spacerek). Form± zabawy jest równie¿ chêæ spêdzania swojego wolnego czasu poprzez wykonywanie prozaicznych i niepotrzebnych z punktu widzenia doros³ego czynno¶ci: A ja chcia³bym przez ka³u¿e i¶æ godzinê albo d³u¿ej, trzy godziny lizaæ lody, gapiæ siê na samochody i na deszcz, co leci z góry, i na ¿aby, i na chmury, albo z b³ota lepiæ kule i nie spieszyæ siê w ogóle... (Szybko!) Jak siê okazuje w wierszu Niewidzialna plastelina, do zabawy nie jest potrzebna ¿adna rzecz oprócz w³asnej wyobra¼ni: Ulepi³am mamie domek z niewidzialnej plasteliny, dwa okienka, dwa kominy z niewidzialnej plasteliny. Zabawki dziecka czêsto w jego wyobra¼ni staj± siê ¿ywymi, prawdziwymi. W wierszach Kopareczka i Marysia i mi¶, poprzez zastosowanie przez Wawi³ow animizacji, koparka oraz pluszowy nied¼wiadek s± wspó³uczestnikami w zabawie: Po dywanie poje¼dzimy, posyczymy, powarczymy, wykopiemy w ziemi dziurê, dostaniemy za to w skórê. (Kopareczka); A Misio by³ br±zowy i gruby by³ troszeczkê i biega³ za Marysi± do parku i nad rzeczkê. i razem siê bawili, i razem jedli kisiel... (Marysia i mi¶) U dziecka dominuje postawa nienaukowa, magiczna i cechuje je my¶lenie prymitywne. Nie potrafi±c my¶leæ w sposób racjonalny, dziecko wyja¶nia sobie otaczaj±cy ¶wiat w sposób animistyczny i antropomorficzny. Przyroda jest tym, co bardzo interesuje dzieci. Poprzez jej o¿ywienie dziecko doszukuje siê w tym, co je otacza, cech ¿ycia i w³a¶ciwo¶ci ludzkich. Jak zaznacza Cie¶likowski, we wspó³czesnej poezji dzieciêcej, zwierzêta nie s± ju¿ poprzebieranymi lud¼mi, ale s± sob±. S± traktowane w sposób naturalny. Wawi³ow stosuje w swoich wierszach szereg antropomorfizacji. Czêsto poddawane s± temu zabiegowi zwierzêta, na przyk³ad w wierszu Zoo, nied¼wiedzie siê bij±, a rybki u¶miechaj±, w utworze Wilki zwierzêta te rozrabiaj± by wieczorem zmêczone po³o¿yæ siê spaæ, w wierszu Dwa ptaszki, ptaki rozmawiaj± z robaczkami, w wierszu Pan Sikorek opisana jest historia ptaka, który chodzi³ w jednym bucie, w utworze Pojedynek bój tocz± chrab±szcz i ¿uk jelonek: Chrab±szcz i ¿uk jelonek stoczyli bój pod mleczem. (...) Chusteczk± powiewaj±c, z góry patrzy³a mucha, a komar gra³ na lutni, a truteñ w tr±bê dmucha³. Podobnie ro¶liny s± wa¿ne w ¿yciu dziecka. W wierszu Trawy ¼dziebe³ko trawa rozmawia ze ska³±, w utworze Drzewo dziecko obserwuje je i przypisuje mu szereg cech ludzkich: Rêce wyci±ga³o, nieba dosiêga³o i ¶mia³o siê, ¶mia³o... Teraz stoi smutne. To, co wa¿ne dla dziecka w otaczaj±cym je ¶wiecie, to równie¿ zjawiska przyrody. One tak¿e o¿ywaj± w oczach ma³ego cz³owieka. Wiatr siê gniewa, krzyczy, gwi¿d¿e, szarpie drzewa (Jak tu ciemno). Wawi³ow przedstawia te¿ w swoich wierszach to, jak dziecko postrzega przyrodê. Uroki zimy opisuje w wierszach Lepimy ze ¶niegu synka i córeczkê i ¦nie¿ysko, gdzie bia³a zima leci do dzieci bia³ym samolotem a zamiast telewizji dzieci wol± przewracanki w ¶niegu: Co tam teleferie, co tam teleranki, kiedy my wolimy w ¶niegu przewracanki. W wierszu Lato opisane s± uroki lata: Drzewa bêd± zielone, góry bêd± zielone (...) Wiesz, dlaczego zielone? Bo to bêdzie lato! Znale¼æ te¿ mo¿na szereg opisów przyrody i jej zjawisk: Wieczór (Nadchodzi wieczór/ca³y niebieski), Drzewo, Jab³onka, Ptaki, Wieczór w ³azienkach , Jak wygl±da wiatr?: Mo¿e to jest ptak, co ma gniazdo w chmurach? (...) Mo¿e to jest koñ? Grzywê ma z p³omieni (...) Mo¿e to jest ch³opak, co ma osiem lat? (Jak wygl±da wiatr?); Znów przylecia³y ptaki! Z dalekiej krainy ptaki! Te same, te same ptaki, co ciep³ym wracaj± latem! Czerwieni± p³on± ich pióra, ¿arzy siê skrzyde³ purpura. (Ptaki) To, co zwi±zane z przyrod± to przede wszystkim obcowanie z ni±. W Zoo jest to wycieczka do ¶wiata zwierz±t, w wierszach Lato, Spacerek, W parku, Wêdrówka widaæ chêæ dziecka do przebywania na ¶wie¿ym powietrzu, w otoczeniu przyrody: Le¿ê sobie w parku na trawie (...) Wa¿ka mi usiad³a na d³oni (...) Le¿ê pod drzewami. (W parku) I na zielonej trawie ró¿ne zwierzêta bêd± siê z nami bawiæ w berka i chowanego. (Wêdrówka) Jest te¿ szereg wierszy, opisuj±cych zwierzêta i ich przygody: Ptaki, Kogucik, Kto zabi³ kota mruczka?, Kruk i ¿abka, ¦winka, Pojedynek, Dziwna bajeczka i wiele innych. W przypadku tych utworów bardzo widoczne jest w nich zabarwienie komizmem, nawet je¶li ich mora³ jest w pewien sposób okrutny (Kto zabi³ kota mruczka?, Kruk i ¿abka): - Kto zabi³ kota Mruczka? - Ja - odpowiedzia³ wróbel - ze swojej flinty grubej zabi³em kota Mruczka. (...) - Kto go do grobu z³o¿y³? - Ja, odpowiedzia³ komar. - Tymi rêkami dwoma jam go do grobu z³o¿y³. (...) - Kto chce wyg³osiæ mowê? - Ja odpowiedzia³ Mruczek - zaraz was tu nauczê, jak siê wyg³asza mowê!... (Kto zabi³ kota Mruczka) Sen spe³nia w ¿yciu dziecka bardzo wa¿n± rolê i podobnie jak w przypadku wiêzi rodzicielskiej, czy zabawy, jest on bardzo istotn± warto¶ci± w jego ¶wiecie. Sen daje mu odpoczynek po i przed zabaw±, jest równie¿ okazj± do nawi±zania wiêzi z rodzicami, poprzez opowiadanie bajek, przytulanie, ¶piewanie ko³ysanek, czy odganianie z³ych duchów wokó³ czynno¶ci spania tworzy siê pewien obrz±dek. Spanie jest te¿ okazj± do tego, aby ¶niæ. We ¶nie uwidaczniaj± siê prze¿ycia dziecka. Przyjemne doznania sprawiaj±, ¿e sen jest spokojny i zdrowy. Straszne historie, z³e samopoczucie lub jakie¶ przykre zdarzenia, mog± wywo³ywaæ lêk i poczucie zagro¿enia, co powoduje koszmary i niespokojny sen. W wierszach Wawi³ow mo¿na odnale¼æ szereg utworów zwi±zanych z t± tematyk±. Najbardziej charakterystyczne wiersze bêd±ce czê¶ci± obrzêdu zasypiania, to ko³ysanki. Wiêkszo¶æ matek usypia swoje dzieci poprzez ¶piew. Ko³ysanka, Na wysokim drzewie, Luli, synku, luli s± jakby ¿ywcem wyjête ze starych ko³ysanek ludowych i oddaj± nastrój towarzysz±cy zasypianiu, czyli ¶wiat na pograniczu realizmu i magii: Luli, synku, luli, ¶nieg ziemiê otuli³. (...) Luli, synku, luli, za¶nij mi czym prêdzej. (Luli, synku, luli); Lulaj¿e mi, lulaj w kolebce zielonej... (Ko³ysanka); Lulaj, synku, lulaj pod listeczkiem klonu. (Na wysokim drzewie) Zasypianie jest czym¶ magicznym, wchodzeniem do ¶wiata pe³nego czarów, spokoju, dobra (Zasypianie): Lampa zgaszona w pokoju. Wojtek odje¿d¿a na koniu (...) Wojtek jest taki szczê¶liwy. (...) Magda odp³ywa jak ryba, w podwodnym, cudownym ¶wiecie (...) Noc siad³a na oknie. Równie czêsto pojawiaj± siê utwory o lêku przed zasypianiem. Niekiedy, gdy dziecko k³adzie siê spaæ do ³ó¿ka, przychodz± do niego kolorowe stworzonka (O Rupakach): Wiesz, kto do mnie przychodzi, jak siê k³adê do ³ó¿ka? Takie ¶liczne, puchate, kolorowe jak ptaki... Za nic w ¶wiecie nie zgadniesz! To przychodz± RUPAKI! Innym razem jest to czarny, bardzo dobry lew (Czarny lew). Czê¶ciej jednak lêk przed ciemno¶ci±, samotno¶ci±, czy zas³yszane gdzie¶ nieprzyjemne historie, nie pozwalaj± dziecku zasn±æ spokojnie. Szczególnie ciemno¶æ przera¿a, wyobra¼nia p³ata figle (Jak tu ciemno!): Jak tu ciemno! (...) Za firank± kto¶ siê chowa, czarne skrzyd³a ma jak sowa. Popatrz, popatrz, tam wysoko ¶wieci w mroku jego oko! Czy on tutaj nie przyleci? Czy on nie je ma³ych dzieci? Straszone przez innych dziecko widzi we ¶nie wilki, które k³api± strasznie zêbiskami (Oj, strach!). Jednak dziecko potrafi sobie z tym poradziæ, zamieniaj±c to co z³e i nieprzyjazne, w dobre i przytulne (Jak tu ciemno!): Wiem! Pod ko³drê g³owê schowam! Bêdê dziuplê mia³ jak sowa, bêdê norkê mia³ jak chomik, bêdê mia³ swój w³asny domek! Bêdê domek mia³ malutki i cieplutki i miêciutki... Jak tu ciemno! Jak tu fajnie! ¦piê... Sen przynosi te¿ czêsto mi³e sny, a nie koszmary. W wierszu Go³±bek dziecko opowiada o ¶nie, w którym móg³ przytuliæ go³êbia: Raz mia³em taki sen, ¿e po ³ó¿ku mi chodzi go³±bek. Grucha³ tak cichusieñko i mog³em go dotkn±æ rêk±. Dzieci czêsto nie chc± siê k³a¶æ spaæ, gdy siê ich o to prosi, wiêc rodzice musz± odwo³ywaæ siê do ró¿nych sposobów, najczê¶ciej straszenia dziecka: Po mie¶cie, po mie¶cie, o pó¼nej godzinie, chodzi Nocny Marek w nocnej koszulinie. (...) W rêku trzyma ¶wieczkê, st±pa na paluszkach... Dzieciaki, dzieciaki, uciekaæ do ³ó¿ka! (Nocny Marek); Kto pójdzie pierwszy do ³ó¿ka, dostanie z makiem placuszka! Kto pójdzie drugi do ³ó¿ka, dostanie tylko okruszka! A co ten trzeci dostanie? A trzeci dostanie lanie! (Kto pierwszy pójdzie do ³ó¿ka) Jest te¿ szereg wierszy dotycz±cych marzeñ sennych (Nocny spacerek, Skrzydlate dzieci)i samego snu (Senna piosenka, Idzie sen do synka). W wierszu Idzie sen do synka jest w ciekawy sposób opisana czynno¶æ zasypiania. Gdy zasypiamy, sen przychodzi do nas powoli, wchodzimy w jego ró¿ne fazy, a wszystko to dlatego, ¿e idzie on do nas z daleka: Idzie sen do synka poprzez senne morza, przez ciemne bezdro¿a idzie, idzie sen. (...) Idzie, idzie sen przez dwana¶cie miast. Nie zatrzymuj go, nie wo³aj, by zd±¿y³ na czas. Analizowane utwory przedstawiaj± kilka podstawowych warto¶ci, które charakteryzuj± ¶wiat dziecka. Wszystkie one wyra¿aj± prze¿ycia dziecka, jego emocje, które towarzysz± mu w wzrastaniu i poznawaniu realnego ¶wiata. Je¶li chodzi o trafno¶æ w ujmowanym przez poetkê spojrzeniu na ¶wiat dziecka, to du¿± rolê spe³nia tu bogate u¿ycie ¶rodków stylistycznych: animizacja i antropomorfizacja, hiperbolizacja (np. w utworze Taki wielki pies),onomatopeje (np.posyczymy, powarczymy w Kopareczce), pytania retoryczne (np. w wierszu Czego mi siê chce?), dialogi (np. Kruk i ¿abka, Kto zabi³ kota Mruczka?), liczne epitety i bogate metafory, zdrobnienia (Kopareczka), neologizmy (Am stram gram, O Rupakach), tajemniczo¶æ i bajkowo¶æ (Dzieci w lesie), muzyczno¶æ, rymy, humor i ró¿nego rodzaju komizm, zdania wykrzyknikowe i wiele innych. Jednak warto¶ci± dominuj±c± w dzieciêcym postrzeganiu ¶wiata jest jego wyobra¼nia, co widaæ ju¿ na przyk³adzie zanalizowanych wierszy. Jest to temat obszerny i wymagaj±cy kilku dodatkowych wyja¶nieñ, dlatego jego analizie po¶wiêcony jest odrêbny rozdzia³. |
Na poprzedni± stronê