WANDA CHOTOMSKA

(ur. 1929), pisarka dla dzieci; wiersze (Wiersze pod psem 1959, Siedem księżyców 1970, Tańce polskie 1981, Remanent 1985, Kram z literami 1987), utwory prozą (Klucze do Jelenia 1972, Drzewo z czerwonym żaglem 1976, Pięciopsiaczki 1985), słuchowiska, popularny cykl widowisk telew. Jacek i Agatka (1962-1973).

WIERSZE

  • Brązowa piosenka
  • Czy tutaj mieszka Królewna Śnieżka?
  • Dzień dobry, panie Andersenie
  • I to jest to!
  • Kabaret na jednej nodze
  • Kolęda
  • Motyle
  • Najlepiej razem!
  • Nie deptać stokrotek!
  • Parasole od łez
  • Z krainy czarów nie wagaruj
  • Z krasnalem jest dobrze



    Dzień dobry, panie Andersenie

    Było brzydkie kaczątko,
    najsmutniejsze z kaczątek,
    zahukane, malutkie i słabe.
    Dokuczali mu wszyscy
    i nikt o tym nie wiedział,
    że z kaczątka narodzi się łabędź.

    Dzień dobry, panie Andersenie.
    Pan tak daleko pośród gwiazd,
    a tutaj rośnie pokolenie
    i to pytanie zadać czas:
    A co z nas będzie, co z nas będzie?
    Czy w srebrne pióra dmuchnie wiatr,
    czy wyrośniemy na łabędzie
    jak to kaczątko z dawnych lat?

    Jeszcze pióra za małe,
    jeszcze skrzydeł nie widać,
    jeszcze łabędź nie gotów do lotu.
    Ej, kaczęta, słyszycie?
    Pan Andersen w nas wierzy,
    nie możemy mu sprawić zawodu.

    Dzień dobry, panie Andersenie.
    My nie rzucamy słów na wiatr:
    będziemy starać się codziennie,
    żeby łabędzie ujrzał świat.
    Pan wie, co będzie, co z nas będzie,
    i już niedługo przyjdzie czas,
    że wyrośniemy na łabędzie
    i pofruniemy aż do gwiazd!

    Na górę

    Kolęda

    Nasza mama kocha muzykę
    i my także muzykę kochamy,
    więc na gwiazdkę myśmy kupili
    płytę dla naszej mamy.

    Potem była wigilia, choinka,
    pierwsza gwiazdka błysnęła z nieba,
    myśmy wszyscy siedzieli przy stole
    i ta płyta zaczęła śpiewać.

    Złotą świeczką mrugnęło drzewko,
    zatańczyły na ścianie cienie,
    Dobry wieczór... szepnęła mama
    dobry wieczór, panie Chopinie.

    Płyta grała scherzo z kolędą,
    rozśpiewały się pięknie klawisze
    i tak było, jakby naprawdę
    Chopin do nas, do domu, przyszedł.

    Na górę

    Z krainy czarów nie wagaruj

    Chleb i masło to za mało dla człowieka,
    jeszcze trzeba nam fantazji parę deka,
    trochę czarów, trochę baśni,
    żeby szary świat rozjaśnić,
    więc od bajek nigdy w życiu nie uciekaj!

    Z krainy czarów nie wagaruj,
    przed bajką nie zamykaj drzwi,
    kto chce choć trochę świat rozjaśnić,
    ten szuka baśni, tak jak my!
    Bajka dobra na dzień dobry i dobranoc,
    na zły humor i pogodę nieudaną,
    na początek i na finał,
    więc dziś klasa przypomina
    wszystkim bajkom zanim z nami się rozstaną:

    Z krainy czarów nie wagaruj,
    przed bajką nie zamykaj drzwi,
    kto chce choć trochę świat rozjaśnić,
    ten szuka baśni, tak jak my!

    Na górę

    Brązowa piosenka

    Kasztany są brązowe
    ten kolor lubi wielu.
    Prawdziwek w starym borze
    brązowy ma kapelusz.
    Brązowy dym w oddali,
    brązowy w ZOO miś,
    a kiedy się opalisz
    brązowy będziesz dziś.

    Brązowy mały szczeniak,
    brązowe buty nowe,
    - a konie?- zmieńmy temat!
    -też często są brązowe.
    Nie żaden to przypadek
    brązowy świeży chleb.
    -Gdy wcinasz czekoladę
    brązowa bywasz też!

    Brązowo w ciepłych krajach
    pustynia w słońcu świeci
    na przykład na Hawajach
    brązowe wszystkie dzieci.
    Brązowy chrust pod lasem,
    brązowy mały jeż,
    wakacje tuż za pasem-
    brązowy będziesz też!

    Na górę


    Czy tutaj mieszka Królewna Śnieżka?

    W siódmym lesie domek stał,
    właścicieli siedmiu miał.
    Rosło nad nim siedem drzew
    i o siódmej rano co dzień słychać było śpiew
    śpiew, śpiew, śpiew:

    Czy tutaj mieszka królewna Śnieżka?
    Bo jeśli mieszka, jeśli mieszka, to niech wstanie.
    Słoneczko chodzi po leśnych ścieżkach
    i krasnoludki już czekają na śniadanie.

    Siedem bułek każdy jadł
    i ruszały zaraz w świat,
    a po przyjściu w siódmy las
    siedem razy powtarzały w kółko raz po raz,
    po raz, po raz, po raz:

    Czy tutaj mieszka królewna Śnieżka?
    Bo jeśli mieszka niech się w domku zamknie teraz
    na siedem klamek i siódmy zamek
    i niech nikomu absolutnie nie otwiera!

    Dalszy ciąg już każdy zna:
    czarownica przyszła zła,
    zapukała ciach, ciach, ciach,
    a ta Śnieżka już w otwartych stoi drzwiach!
    drzwiach! drzwiach! Ach!

    Czy tutaj mieszka królewna Śnieżka?
    Ach, już nie mieszka, już nie mieszka, witaj smutku!
    A wszystko przez to, a wszystko przez to,
    że nie słuchała, nie słuchała krasnoludków.

    Bo chociaż małe, bo chociaż tycie,
    lecz rozum w głowie mają wcale nie malutki.
    I znają życie, i znają życie,
    więc postępujcie jak wam radzą krasnoludki!

    Na górę

    I to jest to!

    I to jest to, i to jest to
    co cieszy nas najwięcej,
    więc raz, dwa, trzy
    na przyszłe dni
    umówmy się w piosence,
    podajmy sobie ręce,
    umówmy się w piosence
    to jest to i to jest to!

    Pa, pa, pa-ra pa,
    pa,ra, pa, pa, pa, pa, pa, pa
    pa, pa, ra, pa, pa, pa,
    pa, ra, pa, pa, pa, pa.

    Wyśpiewamy światu radość,
    wyśpiewamy miłość
    żeby serce świata
    młodym rytmem biło.
    Świat odmłodzić- to jest pomysł!
    Dobry pomysł nie jest zły!
    Odmłodzimy świat piosenką-
    będzie młody -tak jak my!

    I to jest to, i to jest to,
    bo o to przecież chodzi,
    by stary świat piosenką tą
    o parę lat odmłodzić,
    piosenką świat odmłodzić.
    Nam o to przecież chodzi
    to jest to i to jest to!

    Pa, pa, pa, ra, pa,...

    Na górę

    Najlepiej razem!

    Kiedy jesteś sam jak palec, sam jak palec
    świat wygląda dość ponuro i paskudnie,
    bo o smutki, bo o smutki dużo łatwiej,
    a o radość, a o radość znacznie trudniej.

    Najlepiej razem, najlepiej razem
    cieszyć się książką, piosenką, obrazem
    i z przyjacielem dzielić każdą swoją myśl
    najlepiej razem, zawsze razem, tak jak dziś!

    Kiedy jesteś wśród przyjaciół, to wiadomo-
    w trudnych chwilach na drugiego możesz liczyć,
    bo jak nawet skrzydła trochę ci oklapną,
    to przyjaciel własnych skrzydeł w mig pożyczy.

    Najlepiej razem, najlepiej razem
    cieszyć się książką, piosenką, obrazem
    i z przyjacielem dzielić każdą swoją myśl
    najlepiej razem, zawsze razem, tak jak dziś!

    Na górę

    Nie deptać stokrotek!

    Idziemy w tym marszu wciąż naprzód i naprzód,
    a tutaj stokrotka pod płotem.
    Ostrożnie kochani, nie włazić butami!
    Uwaga! Nie deptać stokrotek!

    Nie deptać stokrotek pod płotem,
    bo chociaż stokrotka maleńka,
    to w każdej jest nuta piosenki
    i w każdej poezji kropelka.

    I człowiek się czuje bogatszy
    przez taki maleńki kwiatuszek.
    Dlatego rzucamy dziś hasło:
    Nie deptać stokrotek i wzruszeń!

    Stokrotka jest mała, stokrotka nieśmiała,
    musimy stokrotkom pomagać.
    Niech cieszą się słońcem, niech kwitną na łące.
    Nie deptać stokrotek! Uwaga!
    Nie deptać stokrotek!

    Nie wolno zapomnieć - to ważne ogromnie,
    to serce dyktuje ten protest -
    na wielkim afiszu stokrotkę narysuj.
    Uwaga! Nie deptać stokrotek!
    Nie deptać stokrotek!

    Na górę

    Parasole od łez

    Kiedy ktoś zabrał ci to , co kochasz
    nie łam się, nie właź w kąt i nie szlochaj.
    Nie bój się, w górę nos, trzymaj fason!
    Jasne? Tak! Proste? Tak! Jak parasol!!!

    Parasole od łez, parasole od łez
    i już żegnasz się z mokrą chusteczką.
    Jak masz taki parasol- w górę nos, trzymaj fason
    i dla ciebie zaświeci słoneczko!

    Jeśli ktoś zabrał ci skarb największy
    idź i walcz o ten skarb, a zwyciężysz.
    Nie bój się, w górę nos, trzymaj fason!
    Jasne? Tak! Proste? Tak! Jak parasol!!!

    Parasole od łez, parasole od łez-
    w żagiel może zamienić się każdy
    Jak masz taki parasol- w górę nos, trzymaj fason
    Hej żeglarze, żagle na maszty!

    Na górę

    Z krasnalem jest dobrze

    Z krasnalem jest dobrze
    w przedszkolu i w domu,
    bo zawsze we wszystkim
    potrafi dopomóc.
    Jest zawsze przy tobie
    czy w słońce,
    czy w deszcz.
    W kieszonce go nosisz,
    bo swoje już wiesz.

    Z krasnoludkiem nawet
    ciemna noc jest jasna
    bardzo jasna, bardzo jasna,
    bo weselej iść przez świat,
    gdy jest z tobą taki skrzat,
    taki śmieszny i pocieszny mały krasnal.

    Pamiętaj, że krasnal
    pięć klepek ma w głowie,
    więc w szkole ci także
    nie jedno podpowie.
    W tornistrze do szkoły
    codziennie go nieś.
    Tornister jest lżejszy,
    gdy krasnal w nim jest.

    Z krasnoludkiem nawet
    ciemna noc jest jasna
    bardzo jasna, bardzo jasna,
    bo weselej iść przez świat,
    gdy jest z tobą taki skrzat,
    taki śmieszny i pocieszny mały krasnal.

    Tak prędko się rośnie,
    wyrasta się z ubrań,
    już spodnie za krótkie,
    za ciasna wiatrówka.
    Już dziecko nie dziecko,
    już z chłopca jest chłop.
    Kochany, zaczekaj!
    Zastanów się! Stop!

    Z krasnoludka nigdy w życiu nie wyrastaj!
    Nie wyrastaj, nie wyrastaj!
    Bo weselej iść przez świat,
    gdy jest z tobą taki skrzat,
    taki śmieszny i pocieszny
    mały krasnal.

    Na górę

    Motyle

    W szarych miastach
    szary beton, szary asfalt.
    W szarych miastach
    szare dymy aż do nieba.
    Nie ma miejsca dla motyli
    w szarych miastach,
    a tak mało, tak niewiele im potrzeba.

    Taki motyl
    to ma skromne wymagania
    nie je masła
    ani mięsa, ani chleba,
    nie potrzeba mu mieszkania
    i ubrania, i
    inwestować w niego wcale nie potrzeba.

    Ludzie mówią,
    że to tylko zwykły owad,
    a to przecież
    do krainy czarów bilet,
    wstęp do bajki
    i przygoda kolorowa,
    więc pomyślcie o motylach choć przez chwilę.

    Dla motyli
    trzeba miejsce zrobić w miastach
    i odkurzyć zakurzony błękit nieba,
    żeby słońcem i kwiatami
    zakwitł asfalt,
    tylko tyle i nic więcej już nie trzeba.

    Na górę

    Kabaret na jednej nodze

    K o n f e r a n s j e r
    Mają festiwale Sopot i Opole,
    lecz jeszcze nie było festiwalu w szkole.
    Każdy się zabawi, każdy się rozerwie,
    raz-dwa i robimy "Festiwal na przerwie".
    Sponsorem festiwalu
    jest Kabaret HORROREK.
    Który z piosenkarzy pierwszy się odważy,
    tego dziś publiczność brawami obdarzy.

    (Wchodzi piosenkarz lub piosenkarka. Śpiewa na melodię "Krakowiaczek jeden", ew. gra na gitarze. W trakcie śpiewania pojawiają się kolejne koniki galopujące na szczotkach do zamiatania. I tak 1 - ubrany w nocną koszulę i czepek, 2 - ma czapkę bejsbolówkę i napis: "wagary", 3 - w kominiarce, czarnych okularach, z pistoletem, 4 - z talią kart, 5 - z butelką po piwie, 6 - ma napis na koszulce: "Precz z nauką", 7 - cały oblepiony cyframi 2.)

    P i o s e n k a r z
    - Na mój skromny występ proszę uroczyście,
    zaśpiewam piosenki o pewnym hobbyście.
    Krakowiaczek jeden, o przezacna dziatwo,
    miał siedem koników, co wyliczyć łatwo.
    Pierwszym z tych koników było długie spanie,
    jeszcze o dziesiątej leżał na tapczanie.
    A ten drugi konik, krakowiaczek ci ja
    jak była klasówka, to szkołę omijał.
    Niegłupim konikiem był i konik trzeci
    wszystkie kryminały oglądał, jak leci.
    W gronie tych koników był i konik czwarty,
    bo nasz krakowiaczek lubił pograć w karty.
    A ten piąty konik, krakowiaczek ci ja
    to nie czytał książek i piwo popijał.
    A ten szósty konik, czyli szóste hobby,
    to polegał na tym, że lekcji nie robił.
    A ten siódmy konik, ozdoba kolekcji
    to zbieranie dwójek* podczas każdej lekcji.
    Krakowiaczku jeden, przestań wreszcie brykać
    dokąd chcesz zajechać na takich konikach?

    K o n f e r a n s j e r
    - Żegnamy artystę i jego asystę,
    prosimy o brawa i kończymy występ.
    A ja, po tej końskiej dawce koników,
    z Konferansjera zmieniam się w końferansjera.
    Ale afera!
    (Rży końskim śmiechem i galopem zjeżdża ze sceny.)

    Na górę



  • Rozmiar: 2030 bajtówNa główną stronę

    Antologia poezji