Strona główna
Krzyżankowscy i Heimler
Bielińscy i Lewiccy
Brach i Stępień
Gajewscy i Kulczyk
Linki
Kontakt
Nowości

Krzyżankowscy i Heimler - informacje ogólne




Wśród opowieści o rodzinie Krzyżankowskich zwykle uwagę przyciąga jedna - ta mówiąca o losach mojego praprapradziadka. Jego rodzice (być może i rodzeństwo, choć nie wiadomo, czy jakieś miał) zmarli podobno podczas epidemii, a on sam trafił do krewnych. Ci, zamiast zająć się jego wychowaniem i edukacją, zagarnęli należącą do niego ziemię, a jego uczynili zwykłym parobkiem. Dopiero po latach, gdy wrócił ze służby w armii rosyjskiej, miał się dowiedzieć, że pochodzi z bogatego rodu, że ziemia, na której dorastał, naprawdę należy do niego, a on sam ma prawo do tytułu szlacheckiego. Nigdy jednak nie udało mu się tego wszystkiego odzyskać. Jednak to tylko opowieści rodzinne - pewnie jest w nich jakieś źdźbło prawdy, jednak minie jeszcze wiele czasu nim uda mi się odkryć prawdę. Teraz ważniejsze są informacje, które udało mi się już potwierdzić.
Syn owego przodka, Paweł, poślubił, urodzoną w miejscowości Osów, Katarzynę z d. Głowacz. Pod koniec XIX wieku w Wieruszowie rodziły się kolejne ich dzieci - Franciszek, Michał, Jan, Cecylia, Andrzej i Katarzyna (pojawiła się też wersja, że miała ona na imię Franciszka). Jan, mój pradziadek, starał się jak tylko mógł, by nie trafić do służby w wojsku zaborcy. Jednak nie udało się - w czasie I wojny światowej został wcielony do armii carskiej, z którą dotarł aż na Węgry i tam trafił do niewoli. Jako jeniec zgłosił się do pracy w majątku pod Budapesztem i szybko stał się najlepszym z pracowników. Tam poznał Szerenę Heimler, która była tam służącą. W 1920 roku wzięli ślub. Ich pierwsze dziecko, syn Aleksander (choć w Polsce wszędzie figurował jako Jan Aleksander), urodziło się w Budapeszcie. Następne, córka Weronika, najprawdopodobniej już w Wieruszowie. Nie wiadomo, kiedy dokładnie Jan powrócił ze swoimi bliskimi do rodzinnego miasta, było to przed rokiem 1927. Zostawił żonę i dzieci w domu swoich rodziców, a sam wyjechał do rozbudowywanej Gdyni. Szerzenie nie było łatwo w Polsce - dopiero uczyła się języka, a teść oczekiwał, że będzie ona płaciła za pokój, w którym mieszka. W końcu w 1929 roku wraz z dziećmi wyjechała do męża do Gdyni. Tam ich dzieci brały ślub i tam rodziły się ich wnuki. Po śmierci Pawła, Katarzyna wyszła ponownie za mąż, za Józefa Obałkę, a kilka lat po jego śmierci przeniosła się do Gdyni i zamieszkała z synem. Było to wtedy jej jedyne dziecko, które pozostało w Polsce - reszta wyjechała do Niemiec i Belgii. I tak już zostało - do dziś potomkowie Pawła i Katarzyny mieszkają w Belgii, Niemczech oraz w Polsce (w Trójmieście i jego okolicach).

O rodzinie Heimler wiadomości mam bardzo niewiele. Moja praprababcia - Rozalia - miała brata i co najmniej cztery siostry. Podobno jedna z nich po wyjściu za mąż wyjechała do Siedmiogrodu. Inna była niezwykle urodziwa i to o jej względy, mimo różnicy wieku, na początku starał się Jan Krzyżankowski. Szerena urodziła się w Isaszeg na Węgrzech. W dokumentach nie zapisano imienia ojca, więc najprawdopodobniej była ona dzieckiem nieślubnym. Pracowała jako służąca. Nieraz wykradała wino i zanosiła je chorym na czerwonkę niewolnikom. Tak poznała swojego przyszłego męża. Po przeniesieniu się do Polski Szerena utrzymywała stały kontakt z matką (Rozalia zmarła w 1941 roku) i przez wiele lat pragnęła wrócić do swojej ojczyzny.


Dr Alina Naruszewicz-Duchlińska tak tłumaczy pochodzenie i znaczenie nazwiska Krzyżankowski:
Nazwisko utworzono przyrostkiem -owski od nazwy miejscowej Krzyżanki, odnotowanej na terenie byłych powiatów krobskiego i wągrowieckiego. [zob. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego, t. IV s. 816]
Potencjalną podstawę nazwiska stanowi także rzeczownik krzyż, czyli:
1. rodzaj szubienicy z dwóch drzew zbitych w poprzek,
2. przedmiot wyobrażający taki krzyż,
3. przenośnie chrześcijaństwo,
4. wyraz pochodzi z łacińskiego crux,
[zob. tzw. Słownik warszawski, t. II, s. 602]
Nazwę osobową Krzyżankowski odnotowano na terenie Polski już w 1399 roku.
[zob. K. Rymut, Nazwiska Polaków, t. I, s. 480]


Obecnie w Polsce żyje tylko dziewięciu Krzyżankowskich. Wszyscy mieszkają w okolicach Trójmiasta.
Choć dzięki istnieniu linii męskiej nazwisko mogło przetrwać również w Niemczech, to najprawdopodobniej (być może ze względu na swoje typowo polskie brzmienie) zanikło tam wiele lat temu.